Sałatka z bakłażanów, pomidorów z Janowa, bazylii od Ziółków, oliwek z Żoliborza i marynowanej węgierskiej papryki - KUKBUK
salatka z baklazanow kukbuk

Sałatka z bakłażanów, pomidorów z Janowa, bazylii od Ziółków, oliwek z Żoliborza i marynowanej węgierskiej papryki

2 porcje

Bakłażany smarujemy oliwą, miodem i dopiero pieczemy na gałązce świeżego rozmarynu. Następnie studzimy, kroimy w dużą kostkę. Paprykę kroimy podobnie, a pomidory na łódeczki pozbawione pestek. W nie nabierze się cały smak. Do szklanej misy wrzucamy kolejno po garści składników, podlewamy łyżką oliwy, solimy. Listki lądują w całości, a oliwki z zalewą. Nic nie mieszamy. Samo się wymiesza w czasie nakładania.

 

Obok kładę sobie plaster prawdziwego bundza i dostawiam szklankę zimnej rabarbarowej lemoniady. Można ją przygotować jako słodszy syrop i wymieszać z czymś alkoholowym, musującym lub słodkim Martini.

Lemoniadę zróbcie na wyczucie. Ja biorę 4 długie łodygi rabarbaru, kroje, wrzucam do garnka z 10 baldachimami kwiatów białego bzu, zasypuje 4 łyżkami cukru i odstawiam na noc. Następnego dnia dolewam wody tyle, by zakrywała składniki i gotuję, dopóki rabarbar nie rozpadnie się na paskudną pulpę. Przelewam do dzbana, dorzucam najpierw pokrojone w plastry jabłko, a gdy trochę przestygnie – ćwierć kilograma przekrojonych na pół truskawek. Studzę i decyduję, czy bardziej kompot zrobię, czy mogę sobie pozwolić na musowanie. Nogi wyciągnięte na pieniek w ogrodzie i wyjątkowo słomka. Nie znoszę! Kapelusz słomkowy wskazany. Nie noszę.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: