Sałata z cukinią i radicchio - KUKBUK
salata cukinia kukbuk

Sałata z cukinią i radicchio

2 porcje

Czerwcowa sałatka szefa kuchni

Z cukru, octu i soku winogronowego w małym garnuszku przygotowujemy syrop. Cukier się pięknie rozpuszcza, całość lekko tężeje. Dorzucamy rodzynki, odstawiamy do przestygnięcia. Zaletą młodych cukinii jest to, że można je chrupać zaraz po zerwaniu z krzaka. Po krótkim zakiszeniu wyjmuję też koper i czosnek. Jeden ząbek i posiekana, delikatna jeszcze o tej porze część kopru lądują w kolejnych daniach – na przykład mizeria z takiej cukinii z dodatkiem tych właśnie składników jest świetna! Do sałatki pasuje czosnek w niewielkiej ilości. Innym pomysłem na cukinię do sałatki jest zasolenie surowej, przekrojonej, i zostawienie na jakiś czas na sicie, potem wymieszanie z ziołami (na przykład świeżym rozmarynem), podlanie dobrą oliwą z plasterkami cytryny i schowanie na noc do lodówki.

Cukinie kroimy wzdłuż. Do ostudzonego syropu dodajemy kilka łyżek oliwy i sól. Mieszamy z cukinią. Łączymy w misce z porwaną radicchio, ząbkiem czosnku z kiszenia, drobno posiekanym, obsypujemy bazylią, jeżynami i dużą ilością świeżo i bardzo drobno startego parmezanu (Emilgrany w tym przypadku, ale przesuszony Dziugas lub Bursztyn też jest świetny). Gorycz radicchio znika. Ani jedna sałatka zrobiona z samej radicchio nie wróciła z choćby jednym liściem z sali. Znaczy da się zjeść ten typ cykorii samodzielnie. Na marginesie – zróbcie kiedyś radicchio w ten sposób: podsmażcie ją krótko, polejcie najlepszą oliwą, dodajcie kroplę uczciwego octu balsamicznego i posypcie górą parmigiano reggiano.

© KUKBUK 2017