Risotto di spugnole - KUKBUK
risotto smardze kukbuk

Risotto di spugnole

4 porcje

Marchewkę obieramy, cebulę pozostawiamy nieobraną, tylko myjemy. Oba warzywa razem z łodygą selera naciowego gotujemy w osolonej wodzie, by uzyskać bulion.

 

Na jednej trzeciej masła szklimy drobno posiekaną cebulę i ząbek czosnku. Siekamy również nóżki smardzów i wrzucamy na patelnię. Dorzucamy ryż. Kiedy nieco się zeszkli, wlewamy chochelkę gorącego bulionu. Delikatnie solimy i pilnujemy, by ryż nieustannie się gotował – w miarę upływu czasu uzupełniamy bulion.

 

Na drugiej patelni rozpuszczamy 50 gramów masła. Kapelusze smardzów kroimy w plastry i smażymy około 10 minut. Solimy.

 

Kiedy ryż będzie gotowy, czyli – podobnie jak makaron – al dente, dokładamy na patelnię resztę masła, tarte parmigiano reggiano i mascarpone. Mieszamy mocno, tak by połączyć wszystkie składniki. Nakładamy risotto na talerze, ozdabiamy kapeluszami smardzów, a masła, na którym się smażyły, używamy jako sosu, polewając sprawiedliwie każdą porcję.

 

Jesteśmy w niebie!

 

PS

Na zdjęciu zrobionym w maju ubiegłego roku w Borgo a Mozzano (przez okno samochodu, bo była to nasza druga wizyta w dolinie Serchio, a byliśmy już nieco w niedoczasie) Ponte della Maddalena – jeden z licznych diabelskich mostów w Italii. Został zbudowany w XI wieku, wyremontowany na przełomie wieków XII i XIII. Stoi za nim piękna, diabelska legenda. Rzemieślnik, który zobowiązał się go postawić, w trakcie prac zorientował się, że jego ekipa nie zdąży na czas. Jak widać, nie jest to tylko polska przypadłość z XX i XXI wieku. Zatrudnił zatem diabła do pomocy, obiecując mu w zamian duszę tego, kto pierwszy przejdzie przez most. Diabeł pomógł, most stanął, a nękany wyrzutami sumienia budowniczy puścił przez most świnię i wystrychnął diabła na dudka! Włoskie legendy mostowe różnią się nieco od siebie, bywa, że mostem przebiega pies, ale psa bym nie wybaczył, więc puszczam świnię.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: