Ragoût z dzika - KUKBUK
ragout dzik kukbuk

Ragoût z dzika

3 porcje

Dzika pokrojonego w kostkę marynujemy przez noc w mieszance ze szklanki wina, 1 cebuli pokrojonej w kostkę, liścia laurowego, ziela angielskiego, jałowca i soku z jednej pomarańczy. Zostawiamy w środku wyszorowaną skórkę z połówki. Nie zaszkodzi dodać dwóch kieliszków ziołowej wódki i znaleźć trochę dodatkowego czosnku. Dzik bez zamarynowania też sobie poradzi.

Wracamy do pokrojonego dzika. Jeśli pozwoliliśmy sobie na marynatę, koniecznie go osuszmy (zachowując zalewę), bo po obsmażeniu będzie nam zależało na zrumienieniu, a nie wyduszeniu z niego nadmiaru marynaty. Rozgrzewamy tłuszcz do bardzo gorącej temperatury i partiami rumienimy mięso z wszystkich stron. Przerzucamy do większego garnka razem z zalewą, wszystkimi listkami i kulkami przypraw oraz resztą wina z butelki. Dzik zaczyna się dusić na średnim ogniu. W tym czasie obsmażamy na małej ilości oleju najpierw posiekane dwie cebule, potem dorzucamy czosnek, talarki marchewki i fenkuł – 5 minut wystarczy. Dorzucamy do dzika. I teraz może pozostać na kuchence lub zawędrować w dobrym garnku do piekarnika. Polecam. Podlewamy wszystko bulionem (szklanka na początek) i dusimy. Długo. Gdy tylko poczujemy, że mięso mięknie, czas dorzucić pomidory, soki, musztardę i skórkę. Bezwzględnie musimy dzika mieszać, podlewać, jeśli zajdzie taka potrzeba, i doprawić na koniec. Rozsądnie cynamonem i mocniej solą. Gruby makaron, malutkie kopytka lub galuszki są idealne jako towarzystwo. Gwarantuję, że pachnie doskonale.

A ja… posypałam podpieczoną w piekarniku bułką tartą wymieszaną z oliwą, drobno startym oscypkiem i wkruszoną ostrą papryką. Obok dołożyłam łyżkę kurek z blanszowanym bobem, skórką cytryny i kaszą. Na ciepło, delikatnie zagrzaną w garnuszku z dolewką bulionu i zimnego masła.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: