Rabarbar, truskawki i garść nowalijek - KUKBUK
rabarbar salatka kukbuk

Rabarbar, truskawki i garść nowalijek

I było się tak śpieszyć z majówką? Pogoda załatwiła tych, co mieli spać na łódkach i w drewnianych domkach – skończyli plecami na przygruntowych przymrozkach. Tym, co mieli popłynąć na dorsze, zapewne odeszła ochota i tylko tata zadzwonił z ryb w sobotę, informując, że ubrał się w trzy kurtki, dwie pary spodni i czapkę uszatkę, ale i tak nie biorą.

Tacie udało się w końcu złowić dwa kilogramy szczupaka. Koledze Łukaszowi też się powiodło, trudno jednak na zdjęciu poznać, jak duża była jego zdobycz, bo nauczył się fotografować ryby tak, że optycznie je powiększa. Tata oddał szczupaka cioci, która szczególnie ryb nie lubi, ale mieszka po drodze do domu, a boleń Łukasza wrócił do Wisły. Głupio było proponować zmarzniętym wędkarzom chłodnik z ogórków małosolnych i młodych buraczków. Gorące zupy wróciły na swoje miejsce. W takich warunkach zjedzenie naleśników z dzikiem, placków ziemniaczanych z gulaszem, tatara – choćby w jednej z restauracji na Starówce – miałoby sens. Zastanawiam się, czy uda się kiedyś przekonać warszawiaków do Starówki. Sama na nią nie zaglądam, a przecież restauracji tam sporo i dobrej kuchni polskiej też. Traktuje się ją tam z poszanowaniem tradycji, ale w nowocześniejszym wydaniu, które nie przestraszy ciotki Krystyny podczas komunijnego obiadu.

Ruszyły komunijne rezerwacje. Z elementem bieli w menu i polskości. U mnie białe szparagi łamane truskawką, krem z kalarepki zdobiony płatkami rzodkiewki i koperkiem, bielutkie pierożki z nadzieniem z sandacza na maślanym sosie z ikrą, młoda jagnięcina z kaszą z siemieniem lnianym i bryndzą w towarzystwie buraczków, rabarbaru i truskawki, a obok sałatka z młodej marchewki, szparagów i liści szpinaku. Wszystko już nasze!


Truskawka jeszcze z inkubatora, ale jej lekka kwaśność i aromat dodają potrawom zdecydowania.


Polskość też w kolorach. Oczy się cieszą. Nie ma rosołu z dewolajem. Potem ja idę jeść. Po bułgarsku. Co to za niezwykła cecha kucharza, ta jego intuicja. Nie byłam w Bułgarii, ale jem i wiem, gdzie lekko mnie robią w konia. A przecież chcą mi pokazać swoją kuchnię bez nowatorstwa, prawdziwą – jak głosi wstęp do menu. Tylko dlaczego ciasto do banicy jest mokre, zamiast chrupać (wiem, wszyscy znamy ten dźwięk), czemu lutenica jest zwykłym koncentratem i na co komu w dodatku do pljeskavicy tyle kopru i papryki? Nie lubię gubienia prawdy i klasyki własnego kraju w obcym. Nie lubię udawanego nowatorstwa i tłumaczeń, że przecież tak się u nas je. Podaj własnej babci w Sofii mokrą banicę z gęstym jogurtem i koperkiem… a ja posłucham, co powie. Dobrze, że otworzyli bazar po przerwie. Detoks od udawanej kuchni. A kiedy przestanie padać, idę z Jackiem na piwo z kufla i kiełbaskę z grilla. Podobno pół Ursynowa już czeka.

Obie rzeczy zajęły mi godzinę. Finansowo zaskoczyły jeszcze. Ale przynajmniej jest naturalnie i bez udawania.

rabarbar salatka kukbuk

Rabarbar, truskawka i młode buraczki

4 porcje k

Odpalamy 4 palniki. Gotujemy młode buraki, lekko ocukrzone i posolone. Całe szczęście nie zajmuje im to tyle, ile tym, które przetrwały zimę. W tym samym czasie połowę ciemnowiśniowych gałązek botwinki kroimy w drobną, równą kostkę. (Reszta niepotrzebna – wrzućmy sobie do chłodnika, gdy poprawi się pogoda za oknem). Z octu i cukru do botwinki robimy syrop przypominający karmel. Można dorzucić 4 goździki. Posiekaną łodyżkę botwinki wrzucamy na 1 minutę do gorącego syropu. Zdejmujemy z ognia, odstawiamy. Rabarbar kroimy na skośne 1,5-centymetrowe kawałki. Z 5 łyżek wody, cukru i odcedzonego syropu ze zrobionej wcześniej botwinki szykujemy kolejny syrop. Do gęstego wrzucamy pokrojone w ćwiartki buraki, słodką botwinkę i rabarbar. Na dużym ogniu mieszamy i smażymy z uczciwym bulgotaniem około 5 minut. Dorzucamy pokrojone na pół truskawki i tarty imbir. Zdejmujemy z ognia i pozwalamy ostygnąć. Doprawiamy świeżo mielonym pieprzem lub cynamonem, jeśli lubimy. Można całkowicie wykluczyć buraki i skupić się na wersji słodkiej (ale truskawka lubi świeży estragon lub wanilię).

rabarbar salatka kukbuk

Szparagi, marchewka, szpinak i młode kiełki zielonego groszku

4 porcje a

Marchewkę obieramy i gotujemy krótko w osolonej wodzie z dodatkiem cukru. Przelewamy bardzo zimną wodą i kroimy na długie wstążki o szerokości 2 mm, mieszamy z olejem z Góry Świętego Wawrzyńca, solimy, dodajemy posiekany drobno czosnek i ocet jabłkowy. Odstawiamy. Kroimy szparagi na 3-centymetrowe, skośne kawałki, dodajemy do marchewki. Majonez mieszamy z jogurtem, sokiem z pomarańczy i siekanym estragonem. Tuż przed podaniem dno i brzegi miski smarujemy sosem. Do marchewki dodajemy szpinak i kiełki, wymieszane, posolone wykładamy do miski. Nie zwlekać, jeść! Jakoś się samo wymiesza w trakcie nakładania od brzegu!

© KUKBUK 2017