Pączki - KUKBUK
paczki kukbuk

Pączki

6-8 porcji

Żadne kupne pączki nie umywają się do domowych - spróbujcie naszej propozycji z nadzieniem kasztanowym.

Mąkę, cukier, gałkę i sól przesiewamy do dużej misy. Dodajemy drożdże, mieszamy. W pojemnym rondlu rozpuszczamy masło, w miseczce roztrzepujemy jaja, w osobnym naczyniu odmierzamy mleko i wodę. Kiedy masło się rozpuści, dolewamy do niego mleko i wodę, dzięki temu otrzymamy optymalną temperaturę – masło się schłodzi, a płyny ogrzeją. Następnie przelewamy zawartość rondla do miski z mąką i mieszamy, najlepiej palcami, aż składniki się połączą. Przekładamy zawartość misy na wysypany mąką blat i zaczynamy ugniatać, aż uzyskamy spójne ciasto – około 10-15 minut. Możemy też wrzucić składniki do robota kuchennego i w nim wyrobić ciasto. Gotowe powinno odstawać od ręki (lub końcówki miksera). Przekładamy je z powrotem do miski, przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę, aby wyrosło. Po tym czasie uderzamy ciasto pięścią, aby pozbyć się nadmiaru powietrza, ugniatamy chwilę i dzielimy na około 20 części. Z każdej porcji formujemy kulkę, układamy na podsypanej mąką blasze do pieczenia i odstawiamy na kolejną godzinę, aby pączki wyrosły.

 

W tym czasie przygotowujemy nadzienie: kasztany, dwa rodzaje cukru, mleko i ziarenka wanilii umieszczamy w garnku i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy przez 30 minut, aż kasztany trochę zmiękną, a smaki się przegryzą. Pod koniec gotowania płyn się nieco zredukuje i zgęstnieje. Miksujemy wszystko na krem (możemy pozostawić cząstki kasztanów dla bardziej grudkowatej tekstury). Krem schładzamy. Niewykorzystany przechowujemy w lodówce i zjadamy jako śniadaniowe smarowidło do croissantów, brioszek, bułeczek.

 

Gdy pączki wyrastają już około 50 minut, rozgrzewamy w głębokiej patelni lub dużym rondlu tłuszcz. Optymalna temperatura to 170-180 stopni – najlepiej sprawdzić ją za pomocą termometru kuchennego. Możemy też zanurzyć w oleju kawałek chleba – jeśli zacznie brązowieć w czasie nie dłuższym niż 50 sekund, olej jest gotowy. Zwracamy uwagę na to, aby nie smażyć zbyt wielu pączków naraz, gdyż wtedy temperatura oleju spadnie, pączki będą się dłużej smażyć i wchłoną więcej tłuszczu. Smażymy z dwóch stron, aż zrobią się złotobrązowe. Wyławiamy szczypcami lub łyżką cedzakową, przekładamy na ręczniki papierowe. Smażymy kolejną partię. Kiedy pączki przestygną, nadziewamy je masą kasztanową. W tym celu przekładamy nadzienie do rękawa cukierniczego, wciskamy końcówkę głęboko w pączek i wyciskamy pożądaną ilość nadzienia.

 

Przepis: Marta Karcz

Zdjęcia: http://dinnershow.studio/

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: