Małże z ryżem - KUKBUK
malze z ryzem kukbuk

Małże z ryżem

2 porcje

Drobno siekamy cebulę. Pod zimną wodą szybko myjemy małże. W garnuszku z grubym dnem podgrzewamy łyżkę masła i wrzucamy cebulę. Lekko tylko szklimy i dorzucamy ryż. Zaczynamy rytuał przyrządzania risotto, czyli stopniowo podlewamy wywarem warzywnym ryż, oczekując, aż wchłonie płyn. W tym samym czasie na drugim palniku szykujemy małże. Rozgrzewamy oliwę, dodajemy czosnek i wrzucamy małże. Zalewamy białym winem i przykrywamy. Po chwili zacznie się pojawiać genialny morski smak z wina i soku małży. To właśnie nim będziemy teraz podlewać ciągle dojrzewający w garnuszku obok ryż. Resztka wywaru warzywnego niech będzie w pogotowiu. To na płynie z małży budujemy smak ryżu. Małże się szybko otworzą, zachowajmy je w garnku na najmniejszym ogniu. Ryż powinien po 20-25 minutach osiągnąć idealną konsystencję, solimy go z wyczuciem w trakcie, bo sok z owoców morza ma swoją słoność. Colorante to barwnik stosowany w hiszpańskich restauracjach w celu pominięcia naturalnego barwnika – drogiego szafranu. Nie oszukujmy się, nie barwią naszych i swoich paelli szlachetnym szafranem. Szczypta colorante uroczo podkręca kolor, a szafran, który powinien nadać smak, jest najczęściej złej jakości. Kleisty i mokry ryż mieszamy ze skórką cytrynową, porwanymi na mniejsze kawałki karczochami (idealnie, gdy bawicie się ze świeżymi, na chwilę zanurzonymi w gorącym oleju na uprażenie) i łyżką, solidną, zimnego masła. Ostatni ruch to szczypior – drobno siekamy i na talerz. Na to małże. Jeśli jeszcze został w nich jakiś płyn, polewamy nim półmisek dookoła, nie lejemy na ryż. Kawałek cytryny i jemy. W kwestii doprawienia: lubię szczyptę gałki muszkatołowej i cukru. Banał, a największa przyjemność.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: