Lawendowy crème brûlée - KUKBUK
creme_brulee kukbuk

Lawendowy crème brûlée

4 porcje

Filmowa Amelia z lubością kruszyła cukrową skorupkę na swoim ulubionym deserze, ale czy znała jego lawendową wersję?

Cukier ucieramy z lawendą w moździerzu. Piekarnik rozgrzewamy do 100 stopni. Laski wanilii przecinamy wzdłuż, nożem wydłubujemy ziarenka. Mleko wlewamy do rondla, dodajemy wanilię i doprowadzamy do wrzenia. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy na 10 minut. W misce mieszamy trzepaczką żółtka z cukrem, aż się rozpuści. Wlewamy śmietankę, mieszamy. Dodajemy gorące mleko i ponownie mieszamy, a następnie nalewamy przez sitko do kokilek. Wierzch powinien być gładki, bez pęcherzyków powietrza. Pieczemy około godziny i 15 minut. Crème brûlée jest gotowy, kiedy z zewnątrz jest ścięty, a w środku pozostaje lekko galaretowaty. Następnie chłodzimy go w lodówce minimum przez 4 godziny. Aby na wierzchu nie utworzyła się twarda skórka, przykrywamy kokilki przezroczystą folią w taki sposób, żeby dotykała powierzchni deseru. Schłodzony deser posypujemy równą, cienką warstwą cukru, najlepiej przez sitko, i karmelizujemy za pomocą palnika. Czynność tę powtarzamy i podajemy crème brûlée od razu.

 

Przepis i zdjęcia: Monika Domańska / https://chilitonka.com/

© KUKBUK 2017