Kulki mięsne w bule na freestyle’u - KUKBUK
klopsiki kukbuk

Kulki mięsne w bule na freestyle’u

3 porcje

Mięso samodzielnie przepuszczamy przez maszynkę razem z cebulą i czosnkiem. Jeśli jesteście z frakcji „wolimy bułkę namoczoną w mleku zamiast bułki tartej”, zrozumiem. To teraz jest czas ją przepuścić. Dodajemy wszystkie składniki, jajka lekko ubite. Mocno i solidnie wyrabiamy na masę, która musi odczekać, by smaki się przemieszały. Z farszu o temperaturze pokojowej mokrymi rękami kręcimy kulki jak orzechy włoskie. Rozgrzewamy piekarnik do 180°C i na szerokiej blaszce, ułożone w odstępach, pieczemy 20-25 minut. Mile widziane delikatne zakręcenie blaszką w połowie pieczenia. Końcowa faza to pokruszenie tartego cheddara lub nałożenie kapelusza z korycińskiego (słonawy, fajny), oscypka albo zwyczajnej mozzarelli. Uwaga, potrafi zniknąć i rozpłynąć się na tłuszcz. Wystarczą 3 minuty w kapeluszu z sera. Gotowe na już. Gotowe do sosu (da się maczać w Ketjap Manis koniuszek klopsika).

Lub tak jak w moim trucku: kupujemy pierwszą, młodą hiszpańską kapustę (to ta za 5 złotych w warzywniakach, ze spiczastą końcówką), drobno kroimy w paski i wgniatamy dłonią trochę soli. Nie możemy się oprzeć małosolnym, trochę jeszcze bez smaku, a w cenie makabrycznej, i kupujemy dwie sztuki. Najcieńsze plasterki, bo drogo, wkrajamy do kapusty i dodajemy koper siekany z 2 łyżkami oliwy. Odstawiamy na bok. Szklimy 2 cebule na złoto w garnuszku, 1 ząbek czosnku, posiekany, i 3 anchois. Do tego puszka pelati bez skóry, za to posiekanych, w kawałkach. Dusimy chwilę z odrobiną cukru, pieprzu białego, 3 łyżek wina białego (tylko jeśli jest otwarte obok) i garścią najmniejszych znalezionych kaparów. Do gorącego i zdjętego z ognia sosu wrzucamy obrane ze skóry i bez pestek, pokrojone w małą kostkę, zimne, bezsmakowe kwietniowe pomidory. Dodajemy sól, płaską łyżkę białego octu winnego i łyżkę bardzo dobrej oliwy. Zostawiamy do wystudzenia. Ładujemy wszystko w grubszy kawałek płaskiego chleba tureckiego, pitę, liść sałaty lodowej, jeśli chleb nam nie służy, lub naana. I już tylko mlaskanie, i lemoniada…

 

Więcej przepisów Agaty Wojdy

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: