Kalafiorowa zupa Trzech Króli - KUKBUK
Kalafiorowa zupa kukbuk

Kalafiorowa zupa Trzech Króli

ok. 2 porcje

Do gotowania zainspirowało mnie galette de Rois z kremowym nadzieniem frangipane z migdałów, masła i wanilii. W galette de Rois w cieście francuskim ukrywa się porcelanową figurkę, a obok stawia się papierową koronę dla króla stołu. U mnie nikt nie skruszy zęba, nie będzie musiał całować wybrańca ani rozdzielać gościom porcji spod stołu. Są migdały, ziarenka wanilii, jest masło i ciasto francuskie. I mrugnięcie okiem do tradycji, choćby do palmiera (mojego ukochanego ciastka – od zawsze).

Święto Trzech Króli od niedawna wypełnia okolice Starego Miasta. Blady orszak z dominującą czernią polskich kurtek przewędrował wczoraj półtora kilometra Traktem Królewskim. Wielbłądy, konie, osiołek i owce ze strachem wypatrywały orientalnego smoka. Kolęda rozbrzmiewała z aplikacji na smartfony, anioł diabłu dał po nosie niedaleko Karowej. Gonimy niemieckie pochody, hiszpańskie parady, wyciągamy znajomych z kapci. Puszczamy oko do ospałej tradycji, by bardziej rodzinnie rozpocząć karnawał.


Balu może z tego nie będzie, nosy nam trochę marzną, ale w koronie, z orszakiem, na barana u dziadka lub za rękę z mamą właśnie kończymy świętowanie Bożego Narodzenia i pierońsko długi weekend. Dziś wracamy do pracy!


PS Poszukajcie wczorajszego rysunku mistrza Raczkowskiego o święcie Trzech Króli z przymrużeniem oka i uzupełnijcie sceną wizyty w stajence z „Żywotu Briana”. Brian okazuje się koziorożcem, mędrcy nierozsądnie włóczą się o drugiej w nocy i mają ze sobą niebezpieczną mirrę.

Palmier do zupy Trzech Króli

Bezwzględnie szukamy ciasta w jednym kawałku. To w ciemnogranatowym opakowaniu – znanej firmy z tradycjami – sprawdza się według mnie najlepiej. Rozmrażamy do momentu, gdy jest jeszcze zimne, ale daje się już kroić nożem. Nastawiamy temperaturę piekarnika na 170°C. Na blachę wykładamy papier do pieczenia. Zrolowane ciasto (uwaga, należy je najpierw delikatnie rozwinąć i wyjąć zabezpieczający papier z środka) kroimy w ½-centymetrowe plastry. Rozpuszczamy masło, dodajemy cebulę posiekaną najdrobniej, jak umiemy, i miód (bezwzględnie gryczany!). Pędzelkiem smarujemy poukładane w odstępach kawałki ciasta francuskiego. Solimy, posypujemy solidnie pieprzem i czarnuszką, którą wcześniej dorzucamy do młynka. Pieczemy na złoto (około 25 minut), nie przejmując się ciemniejącym miodem dookoła. Przed końcem pieczenia wyjmujemy blachę z pieca i odwracamy ciastka. Wystarczą 3 minuty, aby z drugiej strony podłapały smak podpieczonego miodu i masła. Studzimy na papierze.

Kalafiory dzielimy na duże różyczki i odcinamy twarde końce. Roztapiamy w garnku masło i wrzucamy kalafiora. Ostrym nożem rozcinamy wzdłuż laskę wanilii, czubkiem noża wybieramy ziarenka. Wszystko dodajemy do kalafiora i zalewamy wodą i mlekiem do wysokości 1 cm nad kalafiorem. Lekko solimy, przyprawiamy odrobiną cukru. Gotujemy tylko tyle czasu, ile wystarczy, by udało się zmiksować całość na aksamitny krem. Im krócej gotujemy kalafiora, tym delikatniejszy jest smak zupy. Przed zmiksowaniem wyjmujemy duży kawałek laski wanilii. Miksujemy zawsze gorące, dodając serek topiony (lub mascarpone) i kawałki czekolady. Jeśli trzeba, dolewamy odrobinę ciepłego mleka. To ma być krótko i tylko raz zagrzany krem do delektowania się. Nie jest łatwo jeść słodką zupę. Do zmiksowanej zupy dodajemy resztki wanilii i plastry cytryny. Wyjmujemy je zaraz po podgrzaniu! Doprawiamy solą. Dodajemy gałkę muszkatołową, wykonując jedno otarcie nad talerzem. Uprażone migdały miksujemy i kładziemy po łyżce na każdy talerz. Mogą zmieszać się z zupą, mogą chrupać od góry. Koniecznie dorzućmy całego migdała… ktoś jednak mógłby zostać królem.

Ser Emilgrana ścieramy na cienkie płatki lub na drobny puch. Rozgrzewamy suchą patelnię i wrzucamy tarty ser, rozsypując go cienką warstwą po całej powierzchni. Topi się natychmiast, a gdy zaczyna łapać kolor, zdejmujemy z ognia i studzimy. Drewnianą łyżką podważamy kawałki sera. Kładziemy na gorący wierzch talerza! Nie trzymajcie tej zupy zbyt długo w lodówce, bo straci własny aromat kosztem innego, a kalafior nada niepotrzebnej goryczy. Łapcie jej niuanse smakowe natychmiast. Z palmierami niczym galette de Rois obowiązkowo.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: