Gulasz z dziczyzny - KUKBUK
dziczyzna gulasz kukbuk

Gulasz z dziczyzny

4 porcje

Porządne mięsne danie dla sportowca (lub kanapowca). Dziczyznę można zastąpić wołowiną.

Dziczyzna to najlepsze mięso zarówno pod względem smaku, jak i wartości odżywczych. Jest teraz łatwiej dostępna niż kiedyś, czasem można ją znaleźć w marketach, a w dużych miastach jest do dostania w specjalistycznych sklepach. Ewentualnie można ją zastąpić wołowiną – łopatką lub udźcem.

Mięso kroimy w kostkę, cebulę w pióra. Marchew i pietruszkę obieramy, po czym razem z selerem kroimy na średniej wielkości kawałki. Jeśli używamy młodych ziemniaków, wystarczy je porządnie umyć, starsze obieramy i kroimy na podobnej wielkości kawałki. Podobnie robimy z burakiem. Warzywa wkładamy do miseczki z zimną wodą.

Teraz możemy rozpocząć produkcję gulaszu: rozgrzewamy porządnie garnek, podlewamy oliwą i przesmażamy kawałki mięsa z obu stron. Robimy to partiami, by nie stłumić temperatury w garnku: chodzi o to, by mięso w wysokiej temperaturze zamykało się z zewnątrz i zachowało soki w środku. Obsmażone mięso wrzucamy do miseczki stojącej blisko palnika, w cieple. Gdy obrobimy już wszystkie partie mięsa, do tego samego garnka (bez mycia!) wrzucamy cebulę. Dajemy jej lekko zbrązowieć i wrzucamy na nią obsmażone mięso, zalewając butelką piwa. Jednocześnie silikonową lub drewnianą łopatką zeskrobujemy z dnia aromatyczną przypaleniznę – to najprzyjemniejszy moment gotowania gulaszu. Możemy następnie dodać puszkę pomidorów, a potem trochę przypraw: mały kawałek suszonego chili, goździk, kawałek kory cynamonu, jałowiec, ziele angielskie, sól i pieprz.

Zmniejszamy ogień do minimum, upewniając się, że w garnku jest odpowiednia ilość płynu. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy wszystko nie wyparuje przez dwie godziny, dolewamy nieco bulionu lub wody. Przykrywamy garnek, zostawiając szparę, przez którą będzie mogła uchodzić para. Możemy też wstawić przykryty garnek do do piekarnika nagrzanego do 160 stopni – tylko upewnijmy się, że ma on plastikowych uchwytów i nadaje się do pieczenia.

Teraz mamy czas na trening. Przez dwie do trzech godzin możemy nie zaprzątać sobie głowy obiadem.

Po treningu dokańczamy gulasz. Do mięsa dodajemy warzywa – po 15-20 minutach powinny być miękkie, ale nie rozgotowane. Doprawiamy do smaku. Miskę pełną gorącego gulaszu sypiemy siekaną natką pietruszki.

Serwujemy z sałatką z sezonowych warzyw, którą robi się w pięć minut, kiedy warzywa w gulaszu dochodzą.

 

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: