Frappe – rzymskie faworki - KUKBUK
karnawal przepisy kukbuk

Frappe – rzymskie faworki

Ze składników zagniatamy ciasto, mocno je wyrabiając. Skórkę cytrynową dodajemy na samym końcu. Gdyby ciasto było za suche, zwiększamy ilość alkoholu. Wyrabiamy zwartą kulę, zawijamy ją w folię i wkładamy do lodówki, żeby pół godziny odpoczęło.

Wałkujemy cienko i tniemy. W Rzymie najbardziej rozpowszechnione są sporej wielkości prostokąty z karbowanymi krawędziami, cięte przez środek. Ale są też koła i takie zupełnie podobne w kształcie do polskich faworków. Nas zauroczyły te wiązane w pętelkę.

Smażymy krótko, tak aby zazłociły się z obu stron. Wykładamy na ręcznik papierowy, by odsączyć nadmiar oleju, posypujemy cukrem pudrem i podajemy. Można z kawą albo z gorącą czekoladą, w końcu jest zima, ale można też ze słodkim winem.

Ja po błyskawicznym pochłonięciu frappe już się zastanawiam, czy w weekend nie spróbować zrobić innych karnawałowych rzymskich słodyczy: kuleczek o nazwie castagnole. Smakowały mi szalenie na Piazza del Popolo. W Krakowie, zrobione własnoręcznie, na pewno nie będą gorsze. A ja dalej będę się poddawał mącznej obsesji!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: