Ciasto drożdżowe - poświąteczna reanimacja - KUKBUK
drozdzowka kukbuk

Ciasto drożdżowe – poświąteczna reanimacja

1 ciasto

Ustawiamy mały garnek z wodą na ogniu i doprowadzamy ją do wrzenia. Na nim umieszczamy miskę z pokrojonym masłem, skórkami cytrynowymi, sokiem z cytryn i cukrem zwykłym. Rozpuszczamy. Dodajemy 4 żółtka i ubijamy uczciwie na parze przez 10-15 minut tak, aby całość nam się nie zwarzyła, a lekko zastygła. Nie wolno dotykać miską do wody i nie wolno otaczać jej zbyt dużym płomieniem. Chłodzimy na lodzie, przykryte przylegającą folią spożywczą (unikamy kożucha). Teraz drugi krem. Ukręcamy z pozostałych żółtek i cukru pudru gęsty, biały kogel-mogel. Dodajemy wydłubane ziarenka wanilii i mascarpone. Kręcimy czas jakiś mikserem i odstawiamy do lodówki. Zimne kremy łączymy na talerzu, przeplatając słodki i kwaśny smak. Na suchej patelni karmelizujemy płaską łyżkę cukru i wrzucamy dwie garście malin (albo maliny i morwę, maliny i truskawki pokrojone w grubsze plasterki czy maliny i jagody). Raz zakręcamy po nich łyżką i odławiamy lekko ciepłe na deser. Jeśli macie kruche ciastka własnego wypieku, to nakruszcie warstwę słodkiej kruszonki. I na hamak z łyżeczką.

© KUKBUK 2017