Chutney z żółtej cukinii, gruszek i kawałka kory cynamonowej - KUKBUK
chutney cukinia kukbuk

Chutney z żółtej cukinii, gruszek i kawałka kory cynamonowej

1 słoiczek

Od zarania dziejów domowe zapiski najczęściej dotyczyły ciast i słoików. Fala nowych przepisów przechodziła piętrem, zjeżdżała windą do klatki obok i wydobywała się na zewnątrz. Najlepszy murzynek, prosty jabłecznik, sałatka zimowa, ogórki z gorczycą.

W garnku z grubszym dnem przygotowujemy najpierw octowy syrop. Stąd może czasem nieporozumienie w postrzeganiu zbyt dużej ilości octu w przepisach na chutney. Trzeba zredukować miód (ew. cukier brązowy) z octem na lekko gęsty syrop i zacząć dodawanie kolejnych składników. Przyprawy można od początku, a potem cebulę, posiekaną paprykę i cukinię pokrojoną w grubą kostkę. Gruszki obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Doprawiamy odrobiną soli. Trzymamy na dość dużym ogniu, bo zależy nam, aby płyn z gruszek wyparował zachowując kształt owoców. Gęste i gorące wkładamy do wyparzonych malutkich słoików (można chwilę pasteryzować). Słodkie, winne, idealne do serów, wędzonych ryb, mięs i pasztetów.

Ja swój słoiczek zabrałam nawet do Grecji i zajadałam z podsmażonym halloumi, a popijałam winem. Taki chutney nie kończy swojej przygody z momentem zamknięcia w słoik. Przecież można potem mu świeżej kolendry dosiekać, orzechów, suszonych pomidorów dodać. Niech dalej żyje…

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: