Brioche - KUKBUK
brioche kukbuk

Brioche

1 forma

Rozpoczynamy od podgrzania mleka. Nie może być za gorące. Jeśli macie termometr kuchenny, podgrzejcie je do 38 stopni Celsjusza. Jeśli nie, trzeba sprawdzać palcem. W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże i cukier. Mieszamy i odstawiamy na 10 minut.

Jajko i jedną część mąki mieszamy dokładnie z przygotowanym zaczynem. W pogotowiu mamy odrobinę ciepłego mleka, gdyby mieszanka okazała się za gęsta. Całość posypujemy pozostałą częścią mąki. Odstawiamy na godzinę.

Po tym czasie do miski dosypujemy cukier i sól. Dokładamy cztery rozkłócone jajka. Mieszamy. Stolnicę posypujemy lekko mąką, przekładamy całość i zagniatamy ciasto, dosypując ostatnią część mąki. Na koniec dodajemy masło rozdrobnione wcześniej widelcem.

Miskę smarujemy solidnie olejem. Przekładamy do niej ciasto również posmarowane tłuszczem i odstawimy na 2 godziny do leciutko nagrzanego piekarnika.

Po upływie 2 godzin uderzamy ciasto pięścią i pozwalamy mu opaść. Odstawiamy je na 4 godziny w chłodne miejsce, by odpoczęło. Szczerze przyznam, że na tym etapie lekko wymiękłem i poszedłem do Miejsca, by napić się wina!

Po powrocie do domu ciasto wykładamy na stolnicę posypaną mąką. Delikatnie naciskając, formujemy z niego prostokąt, którego dłuższa krawędź powinna mieć mniej więcej 35 centymetrów, czyli tyle, ile foremka. Zwijamy je w wałek, który przekładamy do wysmarowanej masłem keksówki. Odstawiamy na godzinę.

Jajko mieszamy z mlekiem i tak powstałą emulsją dokładnie smarujemy górną część brioche bezpośrednio przed pieczeniem.

Pięćdziesiąt minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni i gotowe!

Jako bardzo późny podwieczorek brioche jest idealna. No i rano na śniadanie będzie jak znalazł. A tosty francuskie wychodzą z niej jak marzenie!

Bon appétit!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: