Botwina z pęczakiem i słonecznikiem - KUKBUK
Botwina peczak kukbuk

Botwina z pęczakiem i słonecznikiem

4 porcje

Pęczak płuczemy (dwukrotnie zmieniamy wodę). Przekładamy do garnka, zalewamy sokiem, wrzucamy obrane i pokrojone w plastry buraki oraz liście laurowe. Wlewamy tyle wody, aby przykryć zawartość garnka. Doprawiamy solą i gotujemy do miękkości. W trakcie uzupełniamy wodę i dodajemy 2 łyżki octu jabłkowego. Obok gotujemy odcięte z botwinki młode buraczki. Nie zapominamy posolić i lekko osłodzić wody. Uwaga, miękną bardzo szybko, a chcemy, żeby zachowały jędrność! Odławiamy i obieramy. Z zasady nie jadam botwinki, zatem tym, co lubią, polecam drobno posiekać łodygi, sparzyć w wodzie po gotowaniu buraczków i wrzucić razem z nimi do miski. Zalać 2 łyżkami octu, dodać miód, odrobinę posolić i zaczekać na pęczak. Pęczak powinien być miękki, mieć szalony kolor, kleić się lekko i smakować. Odcedzamy niepotrzebny płyn, o ile jeszcze jest, wyrzucamy buraki i liście. Dodajemy słonecznik, odcedzone małe buraczki z łodygami, olej i doprawiamy pieprzem. Serwujemy jako dodatek do obiadu (u mnie była jeszcze sałatka z jarmużu w winegrecie i pieczona jagnięcina). Podgrzewamy w małym garnku – podlewamy odrobiną wody i wrzucamy kawałek zimnego masła. Mieszamy delikatnie.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: