Beza z wisienką - KUKBUK
Beza z wisnia kukbuk

Beza z wisienką

6-8 porcji

Lekka jak piórko, ale nie odleci w przestworza, bo trzyma ją tłuściutki krem. Deser w sam raz na białą zimę.

Pracę najlepiej podzielić sobie na dwa dni. Wieczorem pieczemy bezę i spokojnie pozwalamy jej się wysuszyć przez noc w piekarniku. W przypadku bezy bardzo ważna jest to aby cukier był bardzo drobny, ale nie może to być cukier puder. Jajka najlepiej ubijać w dużej (koniecznie dobrze odtłuszczonej) metalowej misce z zaokrąglonym dnem.

Piekarnik rozgrzewamy do 130 stopni. Na blaszce układamy papier do pieczenia i ołówkiem obrysowujemy okrąg (np. od foremki lub talerza) okrąg powinien mieć średnicę około 20 cm. Jajka ubijamy ze szczyptą soli na w miarę sztywną pianę, następnie łyżką dodajemy kolejno łyżka po łyżce cukier, ciągle ubijając. Nie spieszymy się i robimy to dokładnie. Dodajemy mąkę ziemniaczaną i ubijamy wszystko razem jeszcze przez  3- 4 minuty, masa powinna być świecąca i sztywna. Za pomocą szpatułki lub metalowej łyżki wykładamy masę na papier, wyciągając jej boki do góry. Robimy to sprawnymi i szybkimi ruchami.

Pieczemy w 130 stopniach przez 30 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 100 stopni i suszymy bezę przez 3 godziny. Po tym czasie uchylamy nieco drzwiczki piekarnika (można go zablokować wkładając w szparę drewniana łyżkę). Zostawiamy na całą noc.

Śmietanę ubijamy z cukrem i serkiem mascarpone na sztywny krem.

Wysuszoną bezę smarujemy konfiturą malinową, następnie nakładamy krem. Całość posypujemy kawą i układamy wisienkę.

 

Przepis i zdjęcie: Ania Matuszczak, fakerolls.com

© KUKBUK 2017