Wrocław: 4 wege lokale uwielbiane przez mieszkańców - KUKBUK

Wrocław: 4 wege lokale uwielbiane przez mieszkańców

Kuchnia wegetariańska i wegańska coraz odważniej panoszy się na ulicach Wrocławia. Jej miłośnicy cenią sobie nie tylko smak, lecz także serdeczną atmosferę i przytulność wnętrz. Zapraszamy do czterech wrocławskich lokali wegańskich, w których panują domowy klimat i dobre jedzenie.

Tekst: Ania Stachów
Zdjęcia: Ania Stachów, materiały promocyjne

w kontakcie z fb -2

W Kontakcie

Benedykta Polaka 12/1b

Gdyby wyobrazić sobie miejsce we Wrocławiu, gdzie z każdego zakątka niewielkiej przestrzeni, liczącej 16 metrów kwadratowych, emanuje pasja do jedzenia, podawanego w stylu mezze, to na pewno będzie W Kontakcie. Motto lokalu usytuowanego na wrocławskim Śródmieściu zawiera się w trzech słowach: lokalnie, sezonowo, świadomie. Właścicielka i pomysłodawczyni, Tamara Wojtysiak, stworzyła rok temu miejsce, gdzie już od siódmej trzydzieści możemy posmakować awangardowych i nieklasycznych humusów w połączeniu z wyśmienitymi dodatkami w postaci produktów regionalnych. Po ten z karmelizowaną cebulką, kolendrą i za’atarem przybywają nawet mieszkańcy odległych dzielnic. W menu znajdują się również pasty, które można zjeść w kilku wersjach (z jajkiem sadzonym z Kiełczowa, z awokado oraz z serami zagrodowymi – parmezanem Emilgrana, tym od Wańczyka, i pleśniowym z Kamiennej Góry). Królową jest pasta z burakiem opolskim, chrzanem wieluńskim i amarantusem. Ceniona przez klientów szakszuka z chlebem od Pana Krajewskiego jest wyśmienitą propozycją dla koneserów papryki i pomidorów, a dla kochających słodkości znajdzie się owsianka z pieczoną śliwką i pomarańczą w syropie różano-cynamonowym. Misją Tamary jest otwieranie ludzi na nowe smaki i zachęcanie do tego, by nie jedli każdego poranka tego samego. Mawia, że to kuchnia z jej domu – i nie mamy co do tego wątpliwości, gdyż już po przekroczeniu progu można się tu poczuć jak u siebie. Ceny też są przyjazne, bo pełnowartościowy poranny posiłek zjemy za kwotę poniżej 20 złotych. Goście komentują zgodnie, że zakochali się w tym miejscu od pierwszego kęsa i potem, od samego rana zaglądając przez duże okna lokalu, liczyli na szczęście, że jest jeszcze gdzie usiąść. Nie krępują się nawet rzec donośnie zza ostatniego stolika, że jest przepysznie. Bo tutaj wszyscy są „w kontakcie”.

Wilk Syty

Trzebnicka 3

Co się stanie, jeżeli czwórka fascynatów warzyw spotka się przy jednym stole? Maria Wyrwa, Stanisław Rogowski, Kaja Dzięba i Maria Knabe pół roku temu otworzyli na klimatycznym Nadodrzu lokal, w którym misją jest pokazanie kuchni roślinnej jako kolorowej i sycącej. Wilk Syty bazuje na sezonowych warzywach dostarczanych codziennie przez lokalnego dostawcy – pana Janusza. Założyciele mawiają, że nic na siłę – jeżeli jakiś produkt nie jest już dostępny w okolicy, to potrawa z jego udziałem jest usuwana z karty. Menu zmienia się co miesiąc, a jego koncepcja zakłada cztery opcje: danie bezglutenowe, gigasałatkę, „fake meat” i danie, którego bazą są ziemniaki. Klienci zaglądają każdego dnia po kawałek obłędnie kruchej i delikatnej szarlotki posypanej płatkami migdałów. Czasem w cieście lądują śliwki, a oprócz ciast z owocami fantastyczne jest w Wilku Sytym także brownie. Menu jest tworzone wspólnie przez czwórkę przyjaciół – ich cel to dzielenie się ze światem rodzimymi smakami, na przykład ziemniaków czy jabłek z sąsiedzkiego sadu dodanych do wytrawnych pankejków. Za sycący talerz pełen rarytasów zapłacimy w Wilku Sytym od 20 do 30 złotych, ciasto kosztuje od 10 złotych. Posiłek warto popić lemoniadą (latem) lub kompotem (w okresie jesienno-zimowym). Ledwie się wyjdzie, od razu chce się tu wrócić, by zasiąść wśród miękkich poduszek na wygodnej kanapie i poczuć skrupulatnie pielęgnowaną od początku bliskość.

Baszta

Kraińskiego 14

Baszty służyły kiedyś do obrony murów okalających miasto. We Wrocławiu, obok Hali Targowej, jest taka jedna Baszta, przed którą żaden apetyt się nie uchroni. Otwieramy drzwi wejściowe – i od razu wchodzimy do kuchni, gdzie aż iskrzy od bazowej tutaj metody smażenia stir fry. Zza woka wyłania się postać właścicielki, Jarosławy Kowałko, która od trzech lat z pasją gotuje, a także tworzy menu i serdeczną atmosferę lokalu. Skromnie opowiada, że w Baszcie chodzi jej o otwartość, połączenie na jednym talerzu tego, co polskie i tajskie. Tutejsza kuchnia jest oparta na sezonowości, menu zmienia się dwa, trzy razy w roku. Znajdziemy w nim trzy rodzaje curry i autorskie, nieklasyczne wariacje z pad thai. Faworytem jest ta z mango i sweet chili, a zaraz za nim opcja ciut ostrzejsza, tamaryndowa. Nie można nie wspomnieć o pierwszej klasy ramenie oraz o tym, że kimchi przygotowywane jest na miejscu – z dodatkiem jabłka, by zaakcentować to, co polskie. Za danie obiadowe zapłacimy w Baszcie od 18 do 25 złotych. Jeżeli zostanie miejsce na deser, to na pewno trzeba sięgnąć po czekoladowego 3Bit z lemoniadą z tajskiej bazylii lub herbatę z prażonym ryżem. Stali goście podpowiadają, żeby podczas pierwszej wizyty zasmakować się w spring rollsach, bo o tak doskonale przyrządzone trudno nawet za granicą – co potwierdzają zauroczeni ich smakiem podróżnicy.

Vega

Rynek 27 a

 Nie mogło w tym zestawieniu zabraknąć prekursora wegetariańskiej, a od 6 lat wegańskiej kuchni, która od 30 lat żywi swoich gości w sercu wrocławskiego rynku. I może to u niektórych wywoła niedowierzanie, ale bar szybkiej obsługi, który mieści się na parterze, jest prowadzony od początku przez te same kucharki. Lokal zajmuje dwa poziomy. Dół jest przeznaczony dla tych, którzy pragną szybko zjeść gotowe dania, a na piętrze można spróbować potraw przygotowywanych na bieżąco. Restauracja jest przestronna i niezwykle klimatyczna. Fotele zapraszają do odpoczynku, a przez duże okna widać rynek. Podróż po smakach warto rozpocząć od samosów lub pierogów z propozycji obiadowej, a na dokładkę zamówić burgera z tempehem lub pizzy na piętrze. Koniecznie trzeba też spróbować zup, bo każda z nich szczyci się opinią niepowtarzalnej. Za obiad zapłacimy w Vedze od 20 do 30 złotych. Założycielce, Dorocie Danowskiej, bliska sercu jest troska o zwierzęta i ochrona przyrody – i taka misja Vegi, by żyć w równowadze.

vega z fb -5
vega z fb
vega wrocąaw-3
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: