10 najlepszych wegańskich cukierni w Warszawie - KUKBUK

10 najlepszych wegańskich cukierni w Warszawie

Warszawa to trzecie miasto na świecie najbardziej przyjazne osobom na diecie roślinnej. Oprócz wegeburgerów i pizzy można w Warszawie zjeść także rozkoszne desery. Sprawdźcie najlepsze adresy!

Tekst: Izabela Karpiszuk


Warszawa

przejdź do dużej mapy

Część I – lokale stricte wegańskie

Lokal dela Krem, ul. Hoża 27a

Po połączeniu sił młodej, zdolnej wegańskiej cukierniczki, matki założycielki marki Krem Dela Krem Magdy Żaby i ekipy z Lokal Vegan Bistro musiało powstać coś niesamowitego. Ciężko tu podjąć decyzję co zjeść, Lokal dela Krem oferuje w swojej witrynie piękne tofurniki, jagielniki, bajaderki, szarlotki po królewsku, wuzetki, drożdżówki…a wszystko to oczywiście bez masła, sera, jajek i mleka. Na miejscu najlepiej skusić się na któreś z pięknych ciast, a drożdżówkę zabrać na wynos, na przykład do przegryzienia w pracy.

Astanga, ul. Gałczyńskiego 4

Cafe Astanga znajduje się w Studio Yogi Astanga. Jak możecie się domyślić, jest tu nie tylko wegańsko, ale też zdrowo. Nie znajdziecie tu żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego, ale też białej mąki, soli i cukru, często też glutenu. Takie menu może ucieszyć wiele osób, które wybrały dietę wegańską ze względów zdrowotnych. Można tu spróbować witariańskich, czyli surowych słodyczy – nie są one poddawane obróbce termicznej w temperaturze wyższej niż 40 stopni. Zastanawiacie się pewnie, co znajdziecie w menu Astangi – panuje tu bogactwo wytrawnych i słodkich przekąsek na bazie owoców, orzechów i ziaren.

Think Love Juices, ul. Francuska 14

Jeśli wydaje wam się, że ciastka z fasoli są żartem rodem z wegańskich grup internetowych, to się mylicie. Zdrowe i smaczne słodycze (nawet te z fasoli) to ciekawy punkt tego niezwykle zielonego miejsca na mapie Saskiej Kępy. Tutejsze menu jest bogate w pozycje bezglutenowe, o które coraz łatwiej w wielu miejscach, także tych które oferują słodycze. Doskonałym dopełnieniem słodkości jest duży wybór herbat dobrych na wszystko oraz kawa, do której możemy wybrać różne rodzaje mleka, nie tylko sojowe. Po prawej stronie Wisły nie uświadczymy bogactwa wegańskich miejsc, dlatego obecność Think Love Juices bardzo cieszy.

krem dela krem kukbuk
krem dela krem kukbuk
krem dela krem kukbuk

Vege Miasto, al. Solidarności 60

Vege Miasto to lokal, który od wielu lat jest mocnym punktem na stołecznej wege mapie. Właściciele swoją przygodę z wegetarianizmem zaczęli już w latach dziewięćdziesiątych. Vege Miasto zmieniało swoją lokalizację, najpierw mieściło się na tyłach Chmielnej, by w końcu osiąść przy al. Solidarności. Lata w branży sprawiły, że słodycze dostępne tu są naprawdę dopracowane w każdym szczególe i tworzone z pasją. Co nas tu czeka? Tofurniki, serniki z nerkowca, obłędna bita śmietanka kokosowa, zdrowe desery z chia i wiele innych pozycji, często bez glutenu, bez cukru, a zdarza się też, że bez soi.

Zdrowe Ciacho, ul. Jeziorańskiego 44

Pod tym niepozornym adresem kryje się kawiarnia, która nie używa do produkcji swoich słodyczy białego cukru, glutenu, laktozy i innych produktów pochodzenia zwierzęcego. Jest tu zarówno zdrowo, jak i smacznie: warto się skusić na coś z karty Zdrowego Ciacha, na pewno wyrzuty sumienia będą mniejsze niż po wizycie w klasycznej cukierni. Rządzi tu prostota – tarty czy sycące brownie z cieciorki. Przy odrobinie szczęścia upolujecie tiramisu. Przyjemna atmosfera sprzyja, żeby zostać tu na dłużej – zwłaszcza, że w zasięgu ręki znajduje się półka z książkami, a kawiarnia zachęca do wizyt z psami.

Vege miasto kukbuk
Vege miasto kukbuk

Część II – lokale wegetariańskie (ale weganie też znajdą coś dla siebie)

Legal Cakes, ul. Chłodna 2/18

Legal Cakes powoli buduje swoje słodkie imperium. Lokal Legal Cakes znajdziecie nie tylko w Warszawie, lecz także we Wrocławiu. Cukiernia opracowuje swoje wersje znanych, ale jednocześnie niezbyt zdrowych słodyczy i przerabia je na dietetyczne i bezcukrowe alternatywy. Znajdziecie tu wegańskie batony, np. Sneaky, Red Velvet czy baton orzechowo-czekoladowy. Patrząc na plany i inwencję twórców Legal Cakes, możemy się tu miło zaskoczyć.

Roślina, ul. Schroegera 80

W Roślinie czas płynie wolniej. To zielony punkt na mapie Bielan, nie ma tu wiele podobnych. Nawet jeśli to miejsce jest wam nie po drodze, warto tu przyjechać. Przed lub po jedzeniu pospacerujcie po pobliskich uliczkach, niesamowity klimat można poczuć tu zwłaszcza wieczorem, gdzie czasami można znaleźć tlące się lampy gazowe. Wracając do tematu jedzenia – w Roślinie zdecydowanie więcej pozycji znajdą dla siebie wegetarianie, ale weganin też nie wyjdzie zawiedziony.

Słodki Bez, ul. Hoża 51

Kolejny słodki przybytek w zagłębiu dobroci przy ulicy Hożej. Niestety nie w stu procentach roślinny, więc osoby na diecie roślinnej nie powinny się tu oddawać bezrefleksyjnej konsumpcji – lepiej zapytać o skład słodyczy. Królują tu klasyki takie jak tarty, bezserniki czy jagielniki – czyli smaki znane i lubiane przez roślinożerców. Menu jest krótkie, ale sensowne. Koniecznie dajcie się skusić na gorącą wegańską czekoladę bez cukru.

Relaks, ul. Puławska 48

To miejsce wręcz idealne. Z lokalizacją w pięknej części Mokotowa, blisko ulicy Puławskiej, ale jednak schowane od zgiełku często uczęszczanej ulicy. Wnętrze w stylu vintage, które jest swoistą galerią plakatów to dobre miejsce na dłuższe posiedzenie. Relaks specjalizuje się w kawach. Znajdziecie tu kawy parzone na różne sposoby, ziarna pochodzą z różnych palarni, to istny raj dla koneserów. Weganie oczywiście mogą zażyczyć sobie mleka roślinnego, czekają tu nieoczywiste propozycje takie jak mleko jaglane czy orzechowe. Nie możemy zapomnieć o słodyczach! Chociaż to miejsce wegetariańskie, ekipa Relaksu stara się pamiętać o potrzebach wegan i w ich menu znajdują się też pozycje roślinne.

Galeria Wypieków

Warszawska sieć piekarni Galeria Wypieków zrobiła ukłon w stronę osób na diecie wegańskiej i wprowadziła do swojej oferty na stałe wegańskie produkty, które pojawiają się w każdy czwartek, a od niedawna też we wtorek. Wegańskie czwartki na początku stały pod znakiem pączków (nareszcie każdy czwartek jest tłusty!). Ogromny pączek nie różni się wyglądem ani smakiem od tych niewegańskich. Na stałej liście czwartkowych wegańskich produktów sezonowo gościła też jagodzianka. Od niedawna sieć kusi stołecznych wegan torcikiem – idealnie wilgotnym, czekoladowym, przekładanym śmietanką kokosową i posypanym wiórkami czekoladowymi. Znamy przypadki osób, które nie wyobrażają sobie teraz czwartku bez wegańskiego pączka.

cafe roslina kukbuk
relaks kukbuk
  • Świetnie, że wpadłam na ten tekst! Jutro wybieramy się do Warszawy i chętnie do wegańskich miejscówek zajdziemy. 🙂

  • Marcin Wróbel

    Co do Słodkiego Bzu, to szkoda, że Autorka artykułu zapomniała wspomnieć, że przy każdym cieście jest pełna informacja o składzie, o nic nie trzeba pytać – wszystko jest jasne. Z produktów nie roślinnych widziałem tam tylko jajka i były wyraźnie zaznaczone w składzie, więc można jeść tam bez obaw 🙂

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: