YetzTu - KUKBUK

YetzTu

Japońska kuchnia to nie tylko sushi. Do YetzTu wybraliśmy się na ramen, czyli sycące danie, którego bazą jest bulion oraz pszenny makaron. Ten co prawda pochodzi z Chin, ale swoją karierę zawdzięcza japońskim mistrzom.

YetzTu

ul. Bolesława Krysiewicza 6
Poznań

godziny otwarcia: wt.-pt.: 14-22; sob.: 12-22; niedz.: 12-20

przejdź do dużej mapy

W malutkim wnętrzu YetzTu mieszczą się tylko cztery stoliki. Menu jest równie małe – i dobrze, nie ma miejsca na rozmyślania ani na nieświeży, czekający na klienta produkt.

 

Zaczynamy od przystawek, słynnego japońskiego fast foodu, czyli takoyaki (kuleczek z ośmiornicy; 18 zł) oraz wonton nacho (14 zł). Duży kawał miękkiej ośmiornicy, otoczony delikatnym, kwaskowatym ciastem, wykończony majonezem wasabi oraz cieniutkimi, transparentnymi płatkami suszonej ryby bonito wygląda i smakuje dokładnie tak jak ten, którym zajadaliśmy się w Tokio. Chrupkie i, co ważne, nieociekające tłuszczem ciasto wontonów skrywa smakowite kuleczki mielonego mięsa o orientalnym, cynamonowym smaku, doprawione domowej roboty pikantnym sosem pomarańczowym.

Humory nam dopisują, po tak udanych przekąskach mamy nadzieję na równie dobre dania główne. Zamawiamy więc flagową pozycję z menu – ramen w dwóch odsłonach: shio (25 zł), na bazie bulionu drobiowo-rybnego, z wontonami, krewetkami, jajkiem, bambusem, dymką, porem i bonito, oraz shoyu (25 zł), na bulionie drobiowo-rybnym, z kurczakiem, krewetkami, jajkiem, ogórkiem, kukurydzą, kiełkami i bonito. Buliony do dań, jak zapewnia obsługa, gotują się od ośmiu do dwunastu godzin, a makaron do nich jest robiony na miejscu.

 

Shio na pewno nie został zrobiony w pięć minut, ma wyraźny rybny smak. Siorbiemy go z przyjemnością, a z jeszcze większą wyjadamy dodatki – najbardziej smakują nam pierożki wonton. Mięsny farsz jest otulony cieniutkim, zmysłowym ciastem. Shoyu za to ma gorzkawy nieco, ale intrygujący wędzony smak. Jest jeszcze bardziej wyrazisty niż shio. Pływające na jego powierzchni plastry kurczaka są idealne: miękkie, rozpływające się w ustach, odpowiednio przyprawione. Oba rameny są pełne dodatków, no, może prócz krewetek, których naliczyliśmy łącznie cztery. Niemniej polecamy gorąco to najgorętsze z japońskich dań!

YetzTu kukbuk
YetzTu kukbuk
YetzTu kukbuk
YetzTu kukbuk
YetzTu kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: