U Chłopaków - KUKBUK

U Chłopaków

Niektórzy twierdzą, że chłopaki są lepszymi kucharzami niż dziewczyny. Faktycznie, częściej można ich spotkać nad restauracyjnymi palnikami, ale z naszych doświadczeń wynika, że popisowo potrafią też przypalić mrożoną pizzę i mylą koperek ze szczypiorkiem. Dlatego gdy dostaliśmy zaproszenie do restauracji U Chłopaków, postanowiliśmy sprawdzić, jak to z nimi naprawdę jest.

U Chłopaków

Chłodna 2/18
Warszawa

pon.-niedz.: 10-22

przejdź do dużej mapy
u chlopakow kukbuk

Lokal powstał prawie półtora roku temu i codziennie karmi okolicznych mieszkańców i pracowników biurowców. Zaglądamy tu w deszczowy styczniowy wieczór. Wnętrze jest miłe i przytulne, a drewniane belki na jednej ze ścian udekorowane jeszcze świątecznym wieńcem.

 

W karcie dominują dania mięsne i kuchnia polska, jest miejsce zarówno dla burgerów, pierogów, jak i kaczki. Na przystawkę zamawiamy babkę ziemniaczaną (18 zł) i tatara (23 zł). Po dłuższej chwili dania pojawiają się na stole. Przyjemnie rumiane kawałki babki są podane ze smażonym boczkiem, z kwaśną śmietaną i sałatą, niestety, są też zupełnie pozbawione smaku. Tatar, podany z przepiórczym jajkiem, marynowanymi kurkami i własnego wypieku chlebem z czarnuszką, jest pyszny i nieprzekombinowany. Następnie na stół wjeżdżają dania główne – policzki wołowe (37 zł) i pierogi z cielęciną i kurkami (26 zł). Tak podanych policzków jeszcze nie jedliśmy – podzielone na włókienka mięso jest uformowane w kształt francuskiego ciastka canelé, a towarzyszą mu gotowane kolorowe marchewki, purée z pasternaku i sos z wina. To przyjemne danie, ale znów trochę niedoprawione. Pierogi mają elastyczne ciasto, soczyste nadzienie i kremowy sos, który wylizujemy do ostatniej kropelki. Chłopaki mają jednak dość irytujący zwyczaj dekorowania każdej potrawy strzelającym w zębach czerwonym pieprzem. Większy byłby z niego pożytek na etapie przygotowania, a nie wydawania potraw. Posiłek wieńczymy deserem. Beza z musem z mango jest zupełnie inna niż w większości lokali, wydaje się być pieczona razem z płatkami migdałów i trochę przypomina nugat, ale bardzo nam smakuje. Próbujemy także sernika, na który litościwie spuścimy zasłonę milczenia, oraz nadzwyczaj ciekawego musu malinowego na żubrówce. Wielkie czapy bitej śmietany zdobiące każdy z deserów przywodzą na myśl film „Dziewczyny do wzięcia”, a my od stołu wstajemy z podobnym westchnieniem, jak jego bohaterki po spożyciu kremu sułtańskiego…

 

Chłopaki wpadną w oko miłośnikom mięs, pierogów, czerwonego pieprzu i bitej śmietany. Szkoda, że wiele pomysłowych potraw z menu jest niedostatecznie przyprawionych, daniom brakuje charakteru. Kładziemy to na karb braku zdecydowania, przecież polscy mężczyźni są tacy nieśmiali…

u chlopakow kukbuk
u chlopakow kukbuk
u chlopakow kukbuk
u chlopakow kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: