Tapasta - KUKBUK

Tapasta

Skandal w stolicy Wielkopolski! Poznańska restauracja serwuje carbonarę bez śmietany.

Tekst i zdjęcia: Ewa Cieślik-Uniejewska

Tapasta

ul. Kwiatowa 3/3
Poznań

przejdź do dużej mapy
Tapasta kukbuk

Z ziemi włoskiej do Polski: makarony, parmezan i bazylia utorowały sobie drogę na nasze stoły. Jakość kuchni południowców w kraju nad Wisłą to jednak osobny temat. Pizza z żółtym serem zamiast z mozzarellą, carbonara zalana śmietaną, pomidory z koncentratu i kucharze, który nigdy nie słyszeli wyrażenia „al dente” – tym często charakteryzują się polskie trattorie. Tym ciekawsze więc wydały nam się pogłoski o pierwszej poznańskiej restauracji, która serwuje nie makaron, a pastę właśnie, własnoręcznie przygotowywaną przez kucharzy!

 

Tapasta to miłe wnętrze i proste menu, pomysłowo zaaranżowane z drewnianych klocków na ścianie za barem. Tapasta – nazwa trafnie sugeruje odwiedzającym dwa specjały: włoską pastę oraz hiszpańskie tapas. Wybieramy placuszek z suszonymi pomidorami (3 zł) oraz krokiet z beszamelem i szynką jamón (3 zł). Widelczyk ledwo jest w stanie podzielić krążek placka na pół – ciasto jest suche i twarde, zupełnie nam nie smakuje. Po rozkrojeniu krokieta znajdujemy zimny beszamel i kilka nędznych skrawków szynki. Ale, ale! Oto dostajemy już dania główne: carbonarę XL (21 zł), spaghetti z ragoût z policzków wołowych (32 zł) oraz tagliatelle z sosem grzybowym i mięsnymi pulpecikami (24 zł).

Tapasta kukbuk
Tapasta kukbuk

Tagliatelle są idealne – miękkie, ale wciąż sprężyste, słowem: al dente. Sos grzybowy jest bardzo esencjonalny i ma piękny zapach, zaś pulpecikami naje się nawet rosły mężczyzna. Makaron z policzkami wołowymi przywodzi na myśl obiad u mamy: treściwe ragoût z warzywami (marchew, pietruszka, papryka) zostało ugotowane w bulionie wołowym. Policzki wołowe są miękkie i aromatyczne. Najlepsza jest jednak carbonara: dostajemy nieoszukane składniki, które zgodnie z filozofią włoskiej kuchni – prosto a smacznie – wyczarowują nam na podniebieniu poezję. Grana padano, dobrze wysmażony boczek, sprężysty makaron, a do tego zero śmietany, tylko okrąglutkie żółtko jaja.

 

Na deser popijamy słodkawo-kwaśną lemoniadę z pędów sosny (5 zł), smakujemy czekoladowy krem z pomarańczowym musem (9 zł) i zapominamy o nieudanych przystawkach. Najwyraźniej kucharze Tapasty najlepiej czują się we włoskiej kuchni, czyli w nieprzekombinowanych połączeniach produktów i smaków.

Tapasta kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: