Tapas bar romesco - KUKBUK

Tapas bar romesco

Tapas bar w lokalu po kebabie? Romesco od samego początku budził zdziwienie. Tu przecież już tylko tramwaje pędzą na pętlę, rozpościera się betonowa Chomiczówka, a kołujące nad blokowiskami awionetki i szybowce sygnalizują, że niedaleko stąd do lotniska Bemowo. Toż to koniec miasta!

Tapas bar romesco

al.Reymanta 15
Warszawa

przejdź do dużej mapy
Tapas bar romesco kukbuk
Tapas bar romesco kukbuk
Tapas bar romesco kukbuk
Tapas bar romesco kukbuk

Romesco od progu wystawia gości na próbę. Wystroju w zasadzie brak i tylko blat dzieli malutki lokal od otwartej kuchni. Gwarantem jakości dla smakoszy będzie jednak nazwisko szefa kuchni i właściciela zarazem. Dariusz Opasek bowiem dyrygował już niejedną hiszpańską kuchnią w stolicy (na przykład Miradorem Kręglickich).

Zamówienia składamy przy barze. Wybór pozycji z menu nie jest łatwy. Czarna tablica zapisana jest drobnym maczkiem, a brak wyraźnego podziału na tapas i dania główne może skończyć się zdziwieniem przy stole. Wśród hiszpańskich klasyków patatas bravas, czyli opiekane ziemniaczki polane charakternym sosem (12 zł), gazpacho i ziemniaczana tortilla (po 15 zł). Ale to tylko na pierwszy głód, bo codziennie pojawia się parę nowych propozycji. Są zupy, grzanki, dania z rybami, owocami morza i mięsem. Dla przykładu chociażby krewetki w pomidorach z kozim serem lub mango (29 zł), musaka jagnięca (26 zł), fasola mamut z chorizo i jajkiem sadzonym (19 zł), na plus kilka propozycji wegetariańskich i ku zaskoczeniu – selekcja mięsnych burgerów. Ofertę napojów i deserów poznamy, wodząc oczami po zapisanych ścianach i wyeksponowanych butelkach. Jest domowa sangria biała i czerwona (szklaneczka – 14 zł, karafka – 45 zł), wino stołowe (odpowiednio 10 zł i 40 zł) oraz szeroki wybór piw, a wśród nich hiszpańska Alhambra oraz sporo produktów z polskich browarów regionalnychW oczekiwaniu na zamówienie dostajemy smakowity gotowany kalafior w sosie aioli. W okamgnieniu znikają ziemniaki po kanaryjsku w ostrym pomidorowym sosie (10 zł) i ośmiornica po galicyjsku (29 zł), choć w daniu samej ośmiornicy jakby trochę za mało. Na dłużej na pewno zatrzyma nas talerz wędlin i serów (na prośbę zredukowany do samych serów, jak się okazuje, nie tylko hiszpańskich, 20 zł) podany z galaretką z pigwy. Kalmar z grilla z bobem (26 zł) jest wyzwaniem pod względem objętości: obok głowonoga doprawiony miętą bób w pomidorach, a do tego sałatka coleslaw. Na okrę z cukinią w pomidorach brakuje już miejsca (nie ma problemu z zapakowaniem na wynos), bo nie można wyjść bez spróbowania deseru. Krem kataloński (15 zł) sezonowo zmieniający dodatki – tym razem z jagodami – po chwili będzie już tylko przyjemnym wspomnieniem.

Tapas Bar Romesco to fenomen. Już od pierwszego kęsa warunki lokalowe przestają mieć znaczenie (choć korzystanie z toalety na zapleczu ani do komfortowych, ani sanitarnie poprawnych nie należy). Koniecznie wybierzcie się na Bielany popróbować smaków Madrytu, Malagi i Barcelony.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: