Szwalnia Smaków - słodka nić - KUKBUK

Szwalnia Smaków – słodka nić

Najlepsze remedium na szare zimowe dni to dobre towarzystwo i coś pysznego na talerzu. Żadne tam konfity, emulsje i pudry – prawdziwe, rozgrzewające jedzenie, po którym ogarnia człowieka błogość. Dlatego łódzka restauracja Szwalnia Smaków w pewne śnieżne popołudnie sprawdziła się idealnie.

Szwalnia smaków - słodka nić

Piotrkowska 217
Piotrkowska 217

przejdź do dużej mapy
Szwalnia smakow kukbuk
Szwalnia smakow kukbuk
Szwalnia smakow kukbuk
Szwalnia smakow kukbuk
Szwalnia smakow kukbuk
Szwalnia smakow kukbuk
Szwalnia smakow kukbuk
Szwalnia smakow kukbuk

Szwalnia Smaków powstała pół roku temu na terenie kompleksu Piotrkowska 217. Dzięki licznym imprezom i wydarzeniom kulturalno-kulinarnym teren ma szansę stać się konkurencją dla łódzkiego Offu – industrialne wnętrza służyły kiedyś jako fabryki odzieży, a teraz otwierają się tu restauracje i bary. Wśród nich jest Szwalnia. Pracownicy pobliskich biurowców codziennie wpadają na obiad, studenci siedzą z notatkami, a całe rodziny przychodzą na niedzielne obiady.

 

Lokal odwiedzamy przy okazji imprezy Łódź Street Food Festival. Mimo szeregu wozów z jedzeniem stojących na zewnątrz restauracja jest pełna, a między gośćmi lawirują uśmiechnięte kelnerki. Karta dań jest krótka i zmienia się sezonowo, witryna z ciastami przyciąga wzrok łasuchów, a na ladzie piętrzą się słoiczki z przetworami z ekologicznych jabłek, np. z whiskey czy karmelem.

 

Na przystawkę wybieramy placki jabłkowe z wędzonym pstrągiem i cytrynowym czatnejem. Na słodkawych racuchach ułożone są kawałki ryby, na które nakładamy lekko ostry i bardzo aromatyczny czatnej z cytryny z gorczycą. To zachwycający początek, który wysoko stawia poprzeczkę pozostałym daniom. Próbujemy także pierogów ze szpinakiem oraz czarnych pierożków z ricottą i łososiem (na zdjęciach porcje degustacyjne). Oba rodzaje wyrabiane są na miejscu. Szpinakowe nie wyróżniają się niczym specjalnym, ale czarne prezentują się spektakularnie i smakują doskonale, a podany do nich sos, rozkosznie tłusty dzięki kremówce, pełen suszonych pomidorów i koperku, dobrze uzupełnia smak farszu. Kusimy się także na sandacza z puree z selera z sosem malinowym, podanego na grissini z szynką szwarcwaldzką. Niestety, smaki nie łączą się w harmonijną całość, to danie jest najsłabsze z zamówionych i nie pozostaje w pamięci na długo. Ponieważ cały wieczór zerkaliśmy łakomie w stronę witryny z ciastami, szybko przechodzimy do deseru. Spośród kilku kuszących ciast wybieramy tort potrójnie kokosowy. Wilgotny od likieru biszkopt, krem i prażone wiórki tworzą nieco staroświecką, ale pyszną kompozycję.

 

Szwalnia smaków pełna jest niewymuszonego uroku. Dobrze tu wpaść na obiad, posiedzieć przy kawie i ciastku lub spotkać się ze znajomymi nad karafką domowego wina. Ciepło bijące od właścicieli sprawia, że w ogóle nie chce nam się wstawać z foteli. Marzymy o zjedzonych przed chwilą pierożkach i słuchamy kucharza, który apetycznie opowiada o pappardelle z pancettą, chrzanem i żółtkiem, na które nie starczyło nam już miejsca. Dobrze, że pyszne jedzenie nigdy nie wychodzi z mody, a do Łodzi tak blisko.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: