Szczere Pole - KUKBUK

Szczere Pole

Wszyscy mamy ulubione restauracje, do których jesteśmy przywiązani. Czasem jednak warto zboczyć z utartych szlaków, czego najlepszym dowodem jest znajdująca się tuż pod Warszawą restauracja Szczere Pole, którą odwiedziła niedawno redakcja KUKBUK-a.

Tekst: Kasia Stadejek

Zdjęcia: Kasia Stadejek, materiały promocyjne restauracji

Szczere Pole

Równa 20
Majdan, Warszawa

Godziny otwarcia:

pon. – niedz.: 12:00 – 23:00

przejdź do dużej mapy
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk
Szczere Pole kukbuk

Mimo że jest częścią hotelu, restauracja Szczere Pole nie ma w sobie nic z napuszonych i nieciekawych lokali tego typu. Przestrzenne wnętrze z imponującą kolekcją win zachęca do odpoczynku, zioła prężą się w doniczkach, słońce zagląda w okna. Panuje tu spokój, którego próżno szukać w śródmiejskich lokalach. Tuż obok zaczyna się Mazowiecki Park Krajobrazowy – spacer pozwoli porządnie się dotlenić. Na skraju lasu przygotowano miejsce do grillowania i wylegiwania się na świeżym powietrzu, jest też mała wędzarnia, w której przygotowywane są ryby i mięsa serwowane w restauracji. Właściciele eksperymentują z gatunkami drewna – każdy nadaje składnikom inny aromat.

 

Karta jest krótka i zmienia się co kilka tygodni. Czasami trafiają się niespodzianki, w zależności od tego, co ciekawego znajdzie na targu szef kuchni Paweł Pyra. Pochodzi ze Śląska, chętnie przemyca w daniach regionalne akcenty, na przykład kluski i modrą kapustę, którą podaje do gęsiego udka confit, czy aromatyczny żurek pełen grzybów i wędzonki. Pracował w różnych zakątkach Polski i przez nie prowadzi nasze podniebienia – pierwszą przystawką jest kojarzący się z Kresami Wschodnimi blin z twarogiem i tuszką śledziową. To proste i doskonałe zestawienie.

 

Wyrywamy sobie plastry zachwycającej, mięciutkiej i lekko słodkiej polędwicy wołowej, marynowanej i wędzonej w dymie olchowym – to pozycja obowiązkowa dla każdego amatora mięs! Próbujemy jeszcze smacznego tatara z marynowanymi grzybami i masłem z palonego pora oraz smażonego w płatkach owsianych koziego sera z gruszką. Z ekscytacją dostrzegamy też w karcie pierogi z baraniną i smardzami, które rzadko widać w ofercie restauracji. Ciasto jest cienkie i delikatne, farsz wyraziście doprawiony, a w śmietanowym sosie pławią się duże kawałki grzybów. Smakują, zgodnie z przewidywaniami, wyśmienicie. Równie dobre jest risotto z chorizo i owocami morza, które ma już swoich regularnie powracających fanów.

 

Paweł woli jagnięcinę z Jury Krakowsko-Częstochowskiej od tej z Nowej Zelandii, a w kuchni najbardziej lubi przygotowywać potrawy, które wymagają czasu i troski. Widać ją w każdym daniu – marynowany, a następnie długo pieczony w niskiej temperaturze udziec barani jest podany z kaszą gryczaną i doskonałym, lśniącym sosem wiśniowym na bazie jagnięcego demi glace. Polędwica wołowa jest usmażona w punkt i dobrze pasuje do maślanego purée z pasternaku. Czuć tutaj szacunek dla rodzimego produktu – restauracja stara się o rekomendację Slow Food Polska. Większość składników, które trafiają na talerze w Szczerym Polu, pochodzi od okolicznych dostawców, a właściciele postawili na polskie produkty, nie tylko komponując menu, lecz także wybierając materiały budowlane.

 

Po takim obiedzie jesteśmy ciekawi deseru. Próbujemy mocno czekoladowego sufletu i niezwykłej, niemal wytrawnej tarty z mascarpone, szałwią i owocami. W głowie kręci nam się już nie tylko od świeżego powietrza, lecz także od pysznego sorbetu z prosecco i mandarynek. Posiłek kończymy więc kawą, której jakości pilnuje Kuba – w poszukiwaniu wiedzy wybrał się nawet do Gwatemali!

 

Hotel Brant to dobre miejsce nie tylko na regenerację sił po obiedzie, lecz także na uroczyste przyjęcia rodzinne, konferencje czy inne wydarzenia wymagające odpowiedniej infrastruktury. Niech was nie zwiedzie niewielka, lśniąca kuchnia, do której można zerkać z sali – Szczere Pole świadczy również usługi kateringowe. Ostatnio przysmaków Pawła próbowali eleganci na bankiecie u polskiego ambasadora w Moskwie!

 

Szczere Pole opuszczamy po zmroku, więc spacery po lesie musimy odłożyć na następny raz. Kuba Wesołowski, który otworzył hotel Brant i Szczere Pole razem ze swoim przyjacielem z dzieciństwa Sebastianem Jóźwiakiem, jest aktorem. Chciał stworzyć miejsce pełne pozytywnej energii, gdzie każdy zostanie ciepło ugoszczony i dobrze nakarmiony. Udało mu się to doskonale.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: