Parnik - KUKBUK

Parnik

Pierogi z Parnika przywracają nadzieję, koją nerwy i leczą humory. Od dłuższego czasu sprawdzamy je jako remedium na gorsze samopoczucie – lekkie, smakowite i cieplutkie, w towarzystwie zupy lub pochłonięte bez wstępów, zawsze sprawiają, że dzień staje się lepszy.

Parnik

ul. Wolska 50A
Warszawa

pon.-niedz., 11:00-21:00

przejdź do dużej mapy
parnik recenzja kukbuk
parnik recenzja kukbuk
parnik recenzja kukbuk
parnik recenzja kukbuk

Przybysze z prowincji Heilongjiang zadomowili się przy szarej i głośnej ulicy Wolskiej – w sąsiedztwie budek z kebabem, między barem orientalnym a salonem fryzjerskim. W tym lekko groteskowym otoczeniu powstają najlepsze pierożki dim sum w mieście – serwowane po dziesięć sztuk (12 zł), z możliwością podzielenia porcji na dwa rodzaje pierogów. Z wołowiną, z wieprzowiną, z krewetkami, z soczewicą, z tofu lub z warzywami i jajkiem. Wybór jest spory, nietrudno jednak znaleźć swój ulubiony smak – nadzienie do pierożków ma zwykle dwa lub trzy składniki. Królują seler naciowy, marchew i grzyby mun. Również podawane tu zupy zasługują na uznanie, szczególnie słodka i delikatna zupa miso (4 zł), pachnąca lekko morzem. Często decydujemy się na sałatkę z alg morskich (8 zł) lub rewelacyjne kimchi (6 zł). Na miejscu albo na wynos – bez różnicy. Tych, którzy obawiają się osiadającego na ubraniach typowego, ciężkiego zapachu barów serwujących orientalne jedzenie, zapewniamy, że problem ten nie dotyczy Parnika. Pierożki to nie smażony czosnek, nie ma się czego obawiać. My lubimy patrzeć na lepienie kolejnych pierogów, gdy czekamy na realizację zamówienia, jeśli jednak nie po drodze wam na Wolską, jedzenie możecie zamówić do domu.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: