Ocneba - KUKBUK

Ocneba

Restauracja nie idzie na kompromisy w kwestii autentyczności gruzińskiej kuchni i nie stroi się w lokalne piórka.

Ocneba

Ul. Bohaterów Monte Cassino 36
Sopot

przejdź do dużej mapy
ocnewa recenzja kukbuk
ocnewa recenzja kukbuk
ocnewa recenzja kukbuk

Ocneba znajduje się nieco na uboczu sopockiego gwaru i sezonowego tłumu – na dziedzińcu apartamentowca Trzy Gracje. Lokal jest niewielki, urządzony prosto, z gruzińskimi akcentami (jak tradycyjne stroje ślubne czy piękne fotografie). Wiemy też, że gotują tu Gruzinki, ciotki właściciela, które w rodzinnych stronach zajmowały się między innymi przygotowywaniem tradycyjnych, domowych wesel i które stanowczo podkreślają, że jeśli gotować po gruzińsku, to tylko z autentycznych składników – te w ilościach hurtowych przywożą do Sopotu.

 

Po takiej rekomendacji nie pozostaje nic innego jak zapoznać się z kartą. Wybór jest na tyle różnorodny, że choć brzmi to banalnie, każdy znajdzie coś dla siebie. Nie brakuje klasyków gruzińskiej kuchni – pierogów z mięsnym farszem i bulionem, czyli chinkali (24 zł za pięć sztuk), drożdżowego placka chaczapuri (22 zł) czy lobio, zupy fasolowej ze świeżą kolendrą, z pietruszką i czosnkiem (16 zł). W karcie znajdziemy też jagnięcinę, baraninę, przepiórki i ryby.

 

Kuchnię dobrze jest testować na najprostszych potrawach, po których najłatwiej sprawdzić jej możliwości. Dlatego próbujemy trzech wersji gruzińskiego ciasta chaczapuri adżaruli, zapiekanego z serem i lekko ściętym jajkiem (25 zł), chaczapuri megruli z serem i kubdari z mięsem wołowo-wieprzowym (23 zł). Chcieliśmy spróbować sosu z mirabelek, ale czuwający nad zamówieniem właściciel nie zezwolił nam na to z obawy przed przytłumieniem oryginalnego smaku sera i ziół. W zamian wzięliśmy więc mżawe (7 zł), czyli gruzińskie kiszonki. Porcję rozmiarów przystawki reprezentuje z zapowiadanych warzyw kapusta, ale za to jej kwaśno-ostry smak wspaniale podkręca apetyt. Na dania główne nie trzeba długo czekać.

 

Chociaż porcje nie wyglądają imponująco, są naprawdę sycące. Chaczapuri adżaruli ma idealnie ścięte jajko i puszyste, wyrośnięte ciasto. Chaczapuri megruli i kubdari można, ocierając się o herezję, porównać do pizzy, ale z dodatkami wewnątrz ciasta. Mięso w kubdari jest w mistrzowsko przyprawione i rzeczywiście nie potrzebuje żadnych dodatków ani sosów. Dania są podane po domowemu, bez sopockiego zadęcia, a kuchnia jest wyrazista, świeża, nienaginana do gustów turystów. Warto tu wrócić na wędrówkę po różnych smakach Gruzji.

 

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: