Miodowa Cafe - KUKBUK

Miodowa Cafe

Czy amerykański sen o ciastkach, dla których warto przemierzyć ocean, może okazać się koszmarem?

Miodowa Cafe

Senatorska 13/15
Warszawa

przejdź do dużej mapy
cafe miodowa kukbuk

Gdy kilka lat temu cronuty i inne cukiernicze hybrydy szalały w kulinarnym internecie, mogliśmy tylko ronić łzy nad tym, że z Warszawy tak daleko do Nowego Jorku. Niestety, nasze ulubione lokale, jakkolwiek satysfakcjonujące w momentach cukrowego głodu, nie ryzykowały krzyżowania ciastek. Dlatego kiedy o uszy obiła nam się wieść, że w mieście powstała cukiernia, która ma zamiar namieszać w świecie wypieków, postanowiliśmy sprawdzić, jak nasze marzenia mają się do rzeczywistości.

cafe miodowa kukbuk

Miodowa Cafe mieści się w pałacu Prymasowskim, a więc na szlaku wycieczek zwiedzających Stare Miasto i okolice. Jasne, przestronne i przytulne wnętrze zachęca do zrobienia sobie przerwy na kawę i coś słodkiego, jednak ułożone równo w witrynie ciastka, tartaletki i torciki nie ułatwiają wyboru. Oprócz amerykańskich hitów cukiernia specjalizuje się właśnie w tych ostatnich – pięknie ozdobione i eleganckie porcje tortu (12 zł) w sam raz na dwa kęsy to bardzo praktyczny pomysł. Kompozycji smakowych jest kilka, a wszystkie lekkie, delikatne i niezbyt słodkie. Przyszliśmy tu gotowi na wyzwania, więc próbujemy cronuta (10 zł), któremu daleko do obłocznych torcików. Z wyrabianego na miejscu ciasta francuskiego wycięto kółko z dziurką, które następnie usmażono w głębokim tłuszczu, nadziano kremem malinowym i obficie polukrowano różaną pomadą. Efekt powala słodkością i przynosi spełnienie, chociaż zjedzenie ciastka w pojedynkę nie należy do najłatwiejszych. Pyszny okazuje się także rogal duński z kimchi i bekonem (5 zł) – jest pikantny i wyrazisty w smaku, to dobra alternatywa dla kanapek. Reszta zamówienia wypada zaskakująco blado – tartaletka ze śmietaną i z truskawkami (12 zł) jest zupełnie niesłodka, ciastko z nutellą (5 zł) okazuje się rozmokłe i rozpada się w rękach, trufle (3 zł za sztukę) mają wątpliwy urok podłego bloku czekoladowego, a suchym sernikiem (7 zł) można się zadławić. Gdy kończymy dziobać zamówione słodycze, menedżer lokalu wspomina o dessert barze, czyli wykwintnym menu degustacyjnym Adama Freusa, szefa cukierni. Wychodząc, faktycznie dostrzegamy na ścianie tablicę z ciekawymi kompozycjami, niestety, nikt nam ich nie zaproponował przy składaniu zamówienia. Jak czytamy na stronie internetowej, podstawą deserów są miody od regionalnych i zagranicznych dostawców, a degustacyjna forma łączy w sobie różne tekstury i zaskakujące smaki.

cafe miodowa kukbuk
cafe miodowa kukbuk

Do Miodowej wpadniemy pewnie jeszcze po cronuta, który wydaje się być idealnym pocieszeniem w wyjątkowo zły dzień, lub rogala z kimchi na przekór kanapkowej nudzie, choć jest to miejsce niespójne, mimo że nowatorskie. Wizja uduszenia się sernikiem daleka jest bowiem od marzenia o deserze idealnym.

Miodowa Cafe

ul. Senatorska 13/15

Warszawa

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: