Mezze - KUKBUK

Mezze

Skwer u zbiegu ulic Różanej i Puławskiej i jego najbliższa okolica stały się niemal kompletnym zagłębiem kulinarnym. Od pewnego czasu można tam zjeść burgera w Warburgerze, włoskie – pizzę, pasty i lody – w Limoni, elegancką kolację w Akademii, a doskonałą kawę wypić w Relaksie. Teraz, za sprawą Mezze, znajdą też tam coś dla siebie wegetarianie i miłośnicy kuchni Bliskiego Wschodu.

Mezze

Różana 1
Warszawa

przejdź do dużej mapy
Mezze kukbuk

Mezze mieści się niepozornym pawilonie, który przez lata zajmował dość obskurny bar piwny. Na szczęście, przynajmniej dla mnie, niedawno doszło do rewolucji i na Różanej 1 można poczuć się niemal jak w Tel Awiwie. Zresztą pracując w knajpach właśnie tego izraelskiego miasta gastronomiczne doświadczenia zbierali właściciele Mezze.
Podstawą są tu falafele i humus. Muszę przyznać, że smakują świetnie. Chociaż wydaje się, że w robieniu kotlecików z ciecierzycy nie ma wielkiej filozofii, to w Warszawie ciężko trafić na naprawdę jadalne. A w Mezze się udało. Nie za tłuste, nie za suche, nie rozpadają się i smakują rewelacyjnie.
Podobnie rzecz się ma z humusem. Robiony od początku do końca na miejscu – z sezamu, a nie gotowej, kupnej pasty tahini i z dodatkiem izraelskiej oliwy. Podany z wyrabianą również w Mezze pitą jest doskonałą przekąską.
Na duże uznanie zasługują też tutejsza szakszuka, czyli izraelski przysmak śniadaniowy – jajko smażone na paście z pomidorów oraz baba ghanoush – pasta bakłażanowa i sabich, czyli zawinięte w pitę jako, bakłażan, mango i sałata. Wszystkie zestawy w Mezze (do 27 złotych) serwowane są z warzywami – surowymi i kiszonymi. W najbliższym mają pojawić się również inne specjalności kuchni Bliskiego Wschodu. Czekam z niecierpliwością zagryzając najlepszym falafelem w mieście.

Mezze kukbuk
Mezze kukbuk
Mezze kukbuk
Mezze kukbuk
Mezze kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: