Łuski i ości - KUKBUK

Łuski i ości

Na szczęście nazwa żoliborskiego sushi baru jest przewrotna – w daniach nie uświadczymy żadnej z tych dwóch przeszkód w gryzieniu.

Tekst: Agata Michalak, zdjęcia: Michał Korecki

Łuski i ości

ul. Generała Józefa Zajączka 9a
Warszawa

tel. 22 415 75 75

przejdź do dużej mapy
luski i osci kukbuk

Jedną z atrakcji przebywania w restauracji sushi jest przyjemność obserwowania, jak sprawnie sushi master radzi sobie ze swoimi nożami. W Łuskach i Ościach całą przestrzeń blatu zajmuje wspomniane akwarium, goszczące w swoich wypielęgnowanych wodach trzy gatunki rybek, dwa krewetek i jeden gatunek raków. Interakcje skorupiaków z gupikami nastarczają więc co najmniej równie dużo przyjemności, jak obserwowanie szefa kuchni w praktyce, a i jego będziemy mogli podejrzeć dzięki sprytnie umieszczonej kamerze i sporemu telewizorowi nadającemu na bieżąco przekaz znad kuchennego blatu. To wymaga od sushi mastera nie tylko sprawności, lecz także zachowania nienagannego porządku.

 

Spodziewamy się więc, że w takich okolicznościach powstanie sushi wybitne. I być może tak też się dzieje, ale nam nie było dane się o tym przekonać. Podczas degustacji potraw zaproponowanych przez Łuski i Ości na Azja Restaurant Week mieliśmy bowiem do dyspozycji najprostszy zestaw sushi złożony z sześciu hosomaki z krewetką i ośmiu California maki z łososiem (i dużą ilością serka Philadelphia). Towarzyszyła mu zupa miso na przystawkę i banan w cieście na deser, a także zestaw teriyaki z sałatką z glonów wakame, daniem tori teriyaki, czyli grillowanym kurczakiem i warzywami w sosie teriyaki z ryżem, oraz znów bananem na deser. Sushi w tym wydaniu było z pewnością świeże i starannie wykonane, nie wyróżniało się jednak niczym szczególnym, na co nabraliśmy zawczasu ochoty, oglądając dopracowane w najdrobniejszych detalach wnętrze. Na dania na ciepło też z pewnością składały się świeże, niezłej jakości składniki, ale szybko pożałowaliśmy, że okoliczności skłoniły nas do tak konserwatywnego zamówienia. Trudno wszakże zaszaleć, jeśli ma się do czynienia z równie banalnymi składnikami jak łosoś i kurczak. Wrócimy więc pewnie chętnie na sushi typu futokappa podawane w ogórku (38-45 zł za 6 szt.) czy rolki z mango (31 zł za 8 szt.), mamy też chętkę na tutejszy ramen (21 zł). Szkoda, że restauracja na swoistą wizytówkę swojej karty podczas azjatyckiej odsłony Restaurant Week wybrała tak zachowawczo. Odwagi, kochani!

luski i osci kukbuk
luski i osci kukbuk
luski i osci kukbuk

Tekst: Agata Michalak, zdjęcia: Michał Korecki

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: