Kombinat - KUKBUK

Kombinat

Tapas bar to lokal z małymi hiszpańskimi przekąskami, sangrią i winem. Tak możemy sądzić, o ile jesteśmy w Sewilli, Barcelonie czy Madrycie. Lecz gdy odwiedzamy poznański Kombinat, tapas okazuje się kombinacją polskich produktów wspomaganych delikatnym importem.

Tekst, zdjęcia: Joanna Szkurat

Kombinat

ul. Kościelna 48
Poznań

przejdź do dużej mapy
kukbuk kombinat

Do Kombinatu zaglądamy w porze obiadowej, chwilę więc czekamy na stolik, a potem na konfrontację z naszymi wyobrażeniami na temat tapas.

 

Jarmuż jest spowity przyjemnie kruchą, aczkolwiek, niestety, bardzo tłustą tempurą. Zdecydowanie lepsze są corn dog z delikatną parówką otoczoną chrupiącym ciastem ze smacznym sosem paprykowo-ziołowym oraz pikantne pulpeciki buraczane z czarnym i białym sezamem w bułce tartej. Schabowy z kalarepy to totalny niewypał. Kalarepa, owszem, jest miękka, ale sezamowa panierka, w którą ją uzbrojono, okazuje się twarda jak lądowanie na betonie. Największym pozytywnym zaskoczeniem są placuszki szpinakowo-marchewkowe na słodko, posypane cukrem pudrem oraz bagietka z żółtym serem i wołowiną po bolońsku. Za to kompletnie nie do przyjęcia jest zimna czerwona papryka faszerowana jałowym twarogiem.

Dobry nastrój po paru niezłych kombinacjach, mimo paru tłustych i zimnych przekąsek, psuje nam obsługa. Dzieli zamówienie, sprząta stolik w trakcie jedzenia i wprowadza nerwową atmosferę. Kombinat ma więc przed sobą sporo pracy, by dorównać naszym wspomnieniom hiszpańskich tapas barów.

Czym jest tapas? Przeczytajcie wywiad z Elisą Nicolas Peña z warszawskiego Tapas Gastrobaru.

kombinat kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: