Karakter, Kraków - recenzja - KUKBUK

Karakter, Kraków – recenzja

Najgłośniejsze otwarcie sezonu: foie gras w karcie deserów, a tatar – z konia. Właściciele uwielbianej Zazie Bistro otworzyli nowy, kontrowersyjny lokal!

Tekst: Bartek Kieżun Krakowski Makaroniarz
Zdjęcia: Kacper Kałużyński

Karakter

ul. Brzozowa 16
Kraków

godz.otwarcia:

pon.17:00-23:00;

wt.-czw.12:00-23:00;

pt.-sob.12:00-00:00;

niedz. 12:00-23:00

przejdź do dużej mapy
karakter krakow kukbuk

Wieść o nowym miejscu wyprzedziła samo otwarcie. Od miesiąca w mieście, przynajmniej na gruncie kulinarnym, nie mówiło się o niczym innym, a tylko o tym, że Ola i Tomek, właściciele Zazie, wspólnie z szefem kuchni Danielem Myśliwcem otwierają kolejną restaurację.


O tym, że będzie kontrowersyjnie, też się mówiło. Z ostrożnie wypuszczanych z Zazie plotek wiadomo było na przykład, że foie gras wyląduje w karcie deserów.


 

Znaliśmy adres, wiedzieliśmy, kto za tym stoi, co więcej, wiedzieliśmy też, co będzie można w Karakterze wypić, ponieważ do selekcji win zabrał się Kuba Janicki (Kontretykieta). Tu też wiadomo było, że bez kontrowersji się nie obejdzie. Janicki bowiem słynie z zamiłowania do win ekologicznych, biodynamicznych i naturalnych.

Do wielkiego stołu zasiedliśmy sporą grupą w dwie godziny po otwarciu. Właścicielom pogratulowaliśmy z góry i z nosami w kartach zamilkliśmy, ale tylko na chwilę. Pierwszy, delikatny komentarz pojawił się szybko: „Wegetarianie nie będą tu szczęśliwi!”. W karcie dominuje mięso, i to wcale nie to z pierwszej czy nawet drugiej ćwiartki. Jest sporo podrobów. I są ryby słodkowodne.

Zaczęliśmy od tatara z końskiej polędwicy z paloną gorgonzolą, octem balsamicznym i grzanką z pesto pietruszkowym (21 zł) – było zacnie, ale chyba wolimy tatara nieco drobniej posiekanego (tyle że w karcie stoi jak wół, że siekany grubo, więc pretensje możemy mieć jedynie do siebie). Domowa konserwa wieprzowa (16 zł) była strzałem w dziesiątkę, naprawdę przywoływała smaki dzieciństwa. Karp na szafranowym risotto (23 zł) – bardzo delikatny – świetnie komponował się ze słodkim ryżem i skwarkami z mangalicy. Jednak rywalizację wśród przystawek jednogłośnie wygrał krem z wędzonej słoniny, palonych ziemniaków i białego wina (15 zł). Mimo ukropu za oknem mieliśmy ochotę na więcej.

karakter krakow kukbuk

Oklaski zebrał stek rzeźnika na kukurydzianym purée i maśle kaparowym z anchois (39 zł).

Jęki zachwytu towarzyszyły żebru wołowemu z grzybami i piklowaną cebulą w sosie na irlandzkim guinnessie (37 zł). Grasica na maśle (29 zł) i długo pieczony boczek (29 zł) nie odstawały od poprzedników.

Próbowaliśmy też flaków podanych po włosku, alla parmigiana (21 zł), i były to najlepsze flaki przyrządzone na włoską modłę, jakie w życiu jedliśmy. Zachwyciły również drobiowe serca na maśle z czerwoną cebulą i mleczną bułką.

karakter krakow kukbuk

Byliśmy prawdziwie objedzeni, dlatego desery zamówili nieliczni. I tu było bezbłędnie. Smażona foie gras na cieście marchewkowym z jabłkami i lodami z maślanki wywołała szczere uśmiechy, a krem z białego wina ze słonym karmelem i z owocami wyjedliśmy do ostatniej łyżeczki, wspólnie, nie zostawiwszy na dnie nawet śladu po deserze.

karakter krakow kukbuk

Posiłek suto zakropiliśmy winem. Najlepiej zapamiętaliśmy dwa – czerwone gruzińskie Gotsa i armeńskie Getnatoun. Ale o wina najlepiej pytać Kubę osobiście – wieczorami pełni dyżur w Karakterze!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: