Fokim - KUKBUK

Fokim

Nowa restauracja z azjatyckim fusion. Nie do końca niewypał, ale też nie petarda.

Zdjęcia: Tomek Zielke

Fokim

Krucza 24/26
Warszawa

przejdź do dużej mapy
fokim kukbuk

Nazwa lokalu przypomina ulubiony przysłówek Gordona Ramsaya. Do tego wypowiedziany z jego brytyjskim akcentem. I tak jak u niego, spotykamy się tutaj ze słownym nadmiarem, bo w Fokim mnóstwo jest deklaracji graniczących z przesadą i afektacją. Chcą się buntować, pić, jeść i tańczyć do rana. Na całego. Do końca. Nas jednak interesuje jedzenie. Czy smak tego, co oferuje tutejsza kuchnia, spełnia oczekiwania wzbudzone szumnymi manifestami?

Wczesnym wieczorem w środku tygodnia w Fokim poza nami nie ma żadnych gości. Z pewnością należy zrzucić to na karb nowości tego miejsca, bo restauracje przy sąsiadującej z Kruczą Żurawiej i Nowogrodzkiej są pełne. Gotuje się tutaj w stylu azjatyckiego fusion i ten (coraz częstszy) wybór daje duże możliwości zaprezentowania autorskiej wersji kuchni z orientalną inspiracją, za to bez narzucania sobie konkretnych ograniczeń. Karta dań jest obszerna, znajdziemy w niej sushi, burgery, azjatyckie bagietki bánh mi, parowane bułeczki bao, zupy pho i tempury. Poręcznym dodatkiem jest dołączona do menu wkładka, z której możemy się dowiedzieć, co oznaczają wypełniające je obco brzmiące nazwy, takie jak umeshu (japoński likier śliwkowy) czy shiso (pachnotka zielona).

fokim kukbuk

Uzbrojeni w tę przydatną ściągę, zamawiamy dania w przypadkowej kolejności, licząc na to, że miła, acz, jak się później okazuje, niezbyt doświadczona kelnerka poda je w najkorzystniejszym dla nich następstwie. W oczekiwaniu na jedzenie odwiedzamy toaletę, gdzie ze znajdującego się nad klozetem telewizora spogląda na nas para przekomarzających się, jedzących i pijących Koreańczyków (poznaliśmy po języku). Wychodzi na to, że odpowiedzialna za Fokim Grupa Warszawa specjalizuje się w efektownych toaletach – przypomnijcie sobie złotą koedukacyjną ubikację w Zorzy.

fokim kukbuk

Po karafce z darmową wodą z kranu na stole ląduje jedna ze specjalności zakładu, przyozdobiona kolendrą, chili i limonką słuszna porcja tempury (38,70 zł) z krewetek, kalmarów, batatów i kraba o miękkiej, jadalnej skorupie (soft-shell crab). Owoce morzą są świeże i jędrne. Niestety, zbyt grube ciasto przykrywa te walory, choć należy przyznać, że jest lekkie, nietłuste i do końca zachowuje chrupkość.

fokim kukbuk

Potem przychodzi czas na przekąskę rozsławioną przez wiecznie pijanego Davida Changa z Momofuku, czyli bułkę na parze z wieprzowiną (16,70 zł). Szarpane, długo gotowane żeberko wieprzowe jest unurzane w lekko goryczkowej, pełnej umami paście z czarnej fasoli i, jeśli się nie mylimy, ciemnym sosie sojowym o korzennym smaku. Mimo że mięso zostało skąpane w smacznej, słodko-gorzkiej mazi mającej zapewniać należytą wilgotność, w samych jego włóknach wyczuwamy suchość. Miłe, ale do dopracowania. Zagryzamy dwoma sztukami bardzo poprawnie wykonanego nigiri z łososiem (12,70 zł). Ryż, ku naszej uciesze, jest wyraźnie kwaśny i ściśle uformowany, a łosoś przyjemnie rozpływa się na podniebieniu.

fokim kukbuk
fokim kukbuk
fokim kukbuk

Japoński szaszłyk z kurczaka (yakitori – 29,80 zł) leży na słodko-kwaśnej sałatce z orzeszkami, rukolą, pomidorem i mango. Odpowiednio przypalony i kruchy, szybko znika. Pogryzanie doprawionego w punkt kurczaka przerywamy sobie chrupaniem udanego kimchi (7,20 zł) w wersji wieczorowo-randkowej, z niewyczuwalnym sosem rybnym i czosnkiem. Kimchi chyba przez przypadek znalazło się w kategorii starterów, zamiast grzecznie siedzieć przy dodatkach w rodzaju guacamole (12,80 zł) czy ryżu (7,90 zł), który jest smaczny i kwaśny jak ten użyty do sushi. Znajdujemy jeszcze miejsce na słaby mus bananowy z palonym cukrem (17,60 zł), grzeszący przede wszystkim nijakością – smakuje niczym więcej niż przesłodzonym, dojrzałym bananem i ma konsystencję rzadkiego budyniu.

fokim kukbuk

Fokim gra nieco zachowawczo. W prezentowanych daniach nie da się wyczuć zapowiadanego buntu oraz wyjątkowej innowacyjności, choć należy przyznać, że potrawy przygotowywane są z dobrych produktów przez kucharzy obeznanych z techniką ich przyrządzania. Jednak solidne, smaczne i proste gotowanie, a także, na co mamy nadzieję, konsekwencja, do której przyzwyczaili nas specjaliści z Grupy Warszawa, z pewnością sprawią, że to miejsce na dobre zadomowi się na kulinarnej mapie stolicy.

Tekst, zdjęcia: Tomek Zielke

Fokim

Krucza 24/26

Warszawa

godziny otwarcia: 12-24

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: