26 Grains w Londynie – duńskie owsianki w stylu hygge - KUKBUK

26 Grains w Londynie – duńskie owsianki w stylu hygge

Wszyscy wiedzą, że owsiankę trzeba jeść, ale nikt nie traktuje jej poważnie. W londyńskiej świątyni owsa jest inaczej.

Tekst i zdjęcia: Kasia Stadejek

26 Grains

1 Neal’s Yard
Londyn

przejdź do dużej mapy

Rozgrzewa żołądek i pokrzepia ciało, dodaje energii na długie godziny, a przy tym niesie ze sobą nieskończone możliwości doprawienia i udekorowania. Wszyscy wiedzą, że owsiankę trzeba jeść, ale nikt nie traktuje jej poważnie. Nie ma jej w kartach większości śniadaniowni, zdominowanych przez jajka, kanapki i koktajle. Nie istnieje w restauracjach i nie bulgocze w food truckach.

Na szczęście bury wizerunek owsianki powoli się zmienia, o czym mieliśmy okazję się przekonać, odwiedzając londyńskie bistro 26 Grains.

Jego założycielka, Alex Hely-Hutchinson, w owsiance zakochała się dopiero wtedy, gdy zobaczyła, jak jedzą ją Duńczycy – i postanowiła pokazać jej czarujące wydanie Londynowi. Zaczęła od barku na kółkach na jednej ze stacji kolejowych, a rok później na klimatycznym podwórku otworzyła własny lokal. Zeszłej jesieni ukazała się jej debiutancka książka kucharska z przepisami na owsianki oczywiście – z tytułem takim jak nazwa lokalu, czyli „26 Grains”.

Podstawą tutejszej kuchni są ziarna, rozgniatane na płatki ręcznie, za pomocą marmurowego wałka. Gotowane w domowym mleku roślinnym (lub wodzie w przypadku dań wytrawnych), przyprawiane i dekorowane nie gorzej niż najpiękniejsze torty.

Próbujemy klasycznej owsianki na mleku migdałowym, która, podana z łyżeczką topiącego się powoli masła, z palmowym cukrem cynamonowym, prażonymi orzechami laskowymi i jabłkiem, smakuje wyśmienicie i syci na długie godziny. Druga miska jest pełna żółtej od kurkumy i kardamonu owsianki na mleku kokosowym w stylu skandynawskim, z gruszką, czekoladową kruszonką, syropem klonowym i jogurtem kokosowym.

Oprócz słodkich owsianek w karcie 26 Grains są też kompozycje wytrawne, na przykład płatki z jarmużem, jajkiem, awokado i srirachą czy miska zwana hygge – lekko wędzona kasza freekeh z cykorią, burakiem, gruszką, orzechami włoskimi i crème fraîche.

Napoje również nie nudzą – gorąca czekolada z kurkumą, kawa z domowym mlekiem migdałowym i herbata ze świeżej mięty i imbiru podawane są w pięknych kubkach i dopełniają błogostanu. Na szczęście 26 Grains jest czynne nie tylko rano, a oprócz owsianki oferuje także kilka dań o bardziej stałej konsystencji, na przykład kanapki w stylu smørrebrød lub desery – solone żytnie brownie i morelowo-imbirowe florentynki.

Lokal jest malutki, więc jeśli ma się ochotę na miejsce przy stole, trzeba przyjść odpowiednio wcześnie. Na szczęście owsiankę można też wziąć na wynos. Jeśli śniadanie jest waszym ulubionym posiłkiem, 26 Grains to punkt obowiązkowy na kulinarnej mapie Londynu.

© KUKBUK 2017