Ranking chrzanów - KUKBUK

Ranking chrzanów

Chrzan to prawdziwy cudotwórca. Działa jak naturalny antybiotyk, a lista dolegliwości, na które pomaga, jest długa jak brazylijska telenowela.

Tekst: Daria Pawlewska

Zdjęcia: dinnershow studio

RANKING CHRZANOW KUKBUK

Podobno piegi smarowane tartym chrzanem też znikają. Jedzmy więc ten słowiański żen-szeń nie tylko od święta. W sprzedaży korzenie chrzanu pojawiają się dopiero przed Wielkanocą, choć łatwo je przechowywać i mogłyby być dostępne przez cały rok. W idealnym świecie najlepiej byłoby przygotować starty chrzan samemu: w domowej wersji z dodatkiem śmietany, soku z cytryny, musztardy, oleju i innych ulubionych składników. Ale ponieważ idealny świat nie istnieje i często brakuje nam czasu, sprawdziliśmy gotowe opcje w słoiczkach, dostępne w sklepach spożywczych i znanych sieciach. Na osiem testowanych produktów tylko dwa nie zawierają konserwantów. Dlaczego? Już nasze prababki wiedziały, że chrzan posiada właściwości konserwujące i przedłużające trwałość. I dodawały go na przykład do wielkanocnej szynki, aby się nie psuła. W jakim celu faszerować chrzan pirosiarczanem sodu czy dwusiarczynem potasu i poprawiać jego konsystencję gumą guar lub ksantanową?

 

Chrzan Extra Wieluński wyprodukowany przez firmę LuniakChrzan tarty Vitapolu jako jedyne pozbawione są takich chemicznych „atrakcji”. Oparte na prostych, naturalnych składnikach i domowych recepturach, smakowały nam najbardziej. Luniak ma przyjemny zapach i lekko słodkawą, ale wyrazistą, mocną nutę. Drugi z chrzanów cieszy zrównoważonym, zdecydowanym smakiem. Co ważne, cały czas pozostaje smacznym dodatkiem, którego ostrość nie dominuje nad smakiem szynki czy pasztetu.

 

Niestety większość producentów nie podaje zawartości chrzanu w chrzanie. Tylko marki Develey, Rolnik i Herby ją określiły. Spośród trzech wymienionych najwyższą zawartość chrzanu znajdziemy w rzeczywiście bardzo ostrym Develeyu – 73%. Słoik średnio ostrego Rolnika to 50%, a zbyt kwaśny i z wyraźnie wyczuwalną goryczką chrzan Herbów zawiera 52% chrzanu. Etykiety pozostałych produktów milczą na ten temat jak zaklęte.

 

Do spróbowania zachęca Chrzan Bieszczadzki Mocny, przyrządzany ze specjalnej odmiany występującej tylko w polskich Bieszczadach. Faktycznie ma wyrazisty, bardzo ostry, długo utrzymujący się na języku smak, który budzi skojarzenia z chili. Produkt zgarnia jednak minus za zawartość substancji zagęszczających i pirosiarczanu sodu oraz wprowadzające w błąd zdanie na tej samej etykiecie, iż nie zawiera substancji konserwujących.

W Chrzanie tartym Krakowski Kredens i Polonaise oprócz niezdrowych substancji oznaczanych literką E znajdziemy także mleko w proszku powodujące m.in. alergie. Ten z Krakowskiego Kredensu broni się niezłym smakiem, choć brakuje mu mocnego, ostrego uderzenia. W chrzanie marki Polonaise wyczuwa się głównie goryczkę, mleko w proszku  ocet spirytusowy. Jak podaje producent, Polonaise jest eksportowany za granicę. Cóż, z tak mało wyszukanym smakiem, a właściwe bez smaku, raczej nie zyska tam wielu entuzjastów.

 

Wiosna to czas także symbolicznych porządków i dobry moment na zmiany. Utrzyjmy nosa przeziębieniom i infekcjom, zajadając się chrzanem z dobrego źródła.

RANKING CHRZANOW KUKBUK
© KUKBUK 2017