Gdzie w Warszawie serwują najlepsze makaroniki? - KUKBUK

Gdzie w Warszawie serwują najlepsze makaroniki?

Słodkie, pastelowe, kuszące cacuszka. Kobiety nie mogą się im oprzeć. Gdzie znaleźć te, które szczególnie poruszą zmysły?

Tekst: Basia Starecka
zdjęcia: Kasia Stadejek, Bartek Szmigulski


Warszawa

przejdź do dużej mapy
makaroniki warszawa kukbuk

Makaroniki, jak już wiemy z wywiadu z Magdą Jarętowską, są bardzo kapryśne. Ale i żeńska reprezentacja KUKBUK-a miewa humory. Bo jak nazwać jazdę po mieście w poszukiwaniu najlepszych ciastek? Tylko kaprysem!

makaroniki warszawa kukbuk

Przy okazji chciałyśmy przetestować nowy model Opla o wdzięcznej nazwie Adam Rocks. Zdał egzamin, szczególnie przy parkowaniu pod cukierniami – tym kieszonkowym crossoverem o długości zaledwie 3,75 metra udało nam się wszędzie wcisnąć!

 

Jednak głównie chciałyśmy sprawdzić, czy makaroniki, ciasteczka, które zrobiły karierę w „Seksie w wielkim mieście”, są równie popularne w Warszawie. Jak się okazało, zaledwie parę cukierni wypieka je samodzielnie. Reszta, a i tych jest niewiele, korzysta z mrożonych gotowców, najczęściej przywożonych z makaronikowej ojczyzny, czyli z Francji. Nie licząc godzin, lat i spożytych kalorii, odwiedziłyśmy rekomendowane miejsca w mieście. Oto wyniki naszych słodkich przemyśleń.

 

Pierwsze miejsce: Odette i La Vanille

Nie mogłyśmy się zdecydować, której cukierni przyznać palmę pierwszeństwa. Odette stawia na pastelowe niuanse – nie tylko w kolorach, lecz także w smakach. Spośród proponowanych przez Magdę Jarętowską połączeń najbardziej przypadły nam do gustu słodko-gorzkawe campari z kandyzowanym grejpfrutem, dziewczyńskie fiołki z płatkami róży oraz kwaskowe limonki z bazylią. Ciasteczko okalające nadzienie było lekko chrupiące i finezyjne w strukturze. Makaroniki z La Vanille miały bardziej dosadne budowę i smak, wytrzymujące towarzystwo nawet podwójnego espresso. Szczególnie te o smaku kawy, choć i pistacjowe pozostawiały wspomnienie na dłużej.

makaroniki warszawa kukbuk

Odette, 5 zł za sztukę, ul. Górskiego 6/07, Warszawa

makaroniki warszawa kukbuk

La Vanille, 4 zł za sztukę, ul. Krucza 16/22, Warszawa

 

Drugie miejsce: Charlotte

Królowa wspólnego stołu, wygiętego już od naciskających łokci i laptopów, celuje w minimalne uciechy – tutejsze mikroskopijne makaroniki sprowadzane są z Francji. Te o malinowym smaku mają staroświecki czar, cytrynowe są mniej wyraziste, ale wszystkie przez nas spróbowane były naprawdę leciutkie i obłoczne. Niemniej jeśli mamy wybierać, to w Charlotte zdecydowanie od makaroników wolimy kanapkę z łososiem, rostbefem i serem kozim. Może sekret tkwi w pieczywie, którego nikt nie sprowadza, a wypieka na miejscu.

 

makaroniki warszawa kukbuk

Charlotte, 4 zł za sztukę, pl. Zbawiciela, Warszawa

 

Trzecie miejsce: Sucré
To był nasz typ numer jeden, a okazał się wielkim rozczarowaniem! Nie, nawet nie chodzi o smak, bo ten się bronił, ale o strukturę, która przypominała zawilgocony, działkowy kapeć na ospałe muchy obijające się o szyby daczy. Wyciągnięte z gabloty w GalMoku, jak z kostnicy, zimne makaroniki nie stawiały żadnego przyjemnego oporu zębom, ale biernie się poddawały. Może wrócimy do nich kiedyś, gdy sztuczna szczęka stanie się barierą na drodze ku zmysłowym przyjemnościom, ale na razie wolimy namoczony w herbacie biszkopt.

makaroniki warszawa kukbuk

Sucré, 4,50 zł za sztukę, Galeria Mokotów, ul. Wołoska 12, Warszawa

 

Miejsce poza podium: Batida

Nieraz mieliśmy okazję obcować z cukiernikami z tej rodzinnej firmy i doskonale wiemy, na co ich stać. Batida ma z pewnością najlepsze croissanty w Warszawie, kochamy się również w Cieście Miłości. Dlatego zdziwiłyśmy się bardzo już na sam widok ich makaroników – te o zapowiadanym smaku amaretto były zmaterializowaną emanacją podświadomości Papy Smerfa, a przynajmniej miały taki neonowy i niepokojący kolorek. Nie byłyśmy również w stanie rozróżnić struktury nadzienia i ciastka – oba byty zbiły się w masę, którą co bardziej dosadne języki nazwałyby zaprawą murarską. Batidzie nie można odmówić zasług w dziedzinie cukiernictwa, wolałybyśmy, by nie zdobywała kolejnych w branży budowlanej.

 

makaroniki warszawa kukbuk

Batida, cena 3,80 zł, ul. Marszałkowska 53, Warszawa

 

Zajrzałyśmy jeszcze z czystej ciekawości do kilku cukierni – między innymi do Saint Honoré, Bułki przez Bibułkę i Café Vincent. W tej ostatniej rozmiar ciastka przekroczył nasze granice obżarstwa, a w dwóch pierwszych ciasteczka wyglądały dokładnie tak jak te w Charlotte. Przypadek, czy ten sam dostawca?

 

 

Tekst: Basia Starecka; zdjęcia: Kasia Stadejek, Bartek Szmigulski

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: