Kulinarny przewodnik po Genui - KUKBUK

Kulinarny przewodnik po Genui

Caravaggio wisi w muzeum. Espresso parzą genialnie. Chłód średniowiecznych kościołów kontrastuje w cudowny sposób z upałem ulicy. I mają pesto!

Tekst i zdjęcia: Bartek Kieżun


Genua

przejdź do dużej mapy
genua restauracje kukbuk

Genua nigdy nie znajdowała się na mojej liście „musisz zobaczyć we Włoszech”. Przegrywała z bardziej popularnymi miejscami: Rzymem, Florencją albo Wenecją. Za to dziś stoi bardzo wysoko w moim rankingu! Ale proszę nie mówcie nikomu o Genui, bo…kiedy tłum napiera na florenckie Baptysterium, w Genui nie stoi się nawet w kolejkach. Ani w sklepie, ani w muzeum. I co najlepsze: na plażach jest również pusto i można sobie ręcznik w dowolnie wybranym miejscu rozłożyć i chłodzić kiedy się chce i jak długo się chce. Genua ma w ogóle całe mnóstwo zalet Włoch, przy jednoczesnym zmniejszeniu ilości wad, a w zasadzie ich zniwelowaniu do zera! Jak przystało na Italię, Caravaggio wisi w muzeum. Espresso parzą genialnie. Chłód średniowiecznych kościołów kontrastuje w cudowny sposób z upałem ulicy. I mają pesto! Najlepsze z możliwych, bo z bazylii D.O.P Pra, czyli tej najbardziej aromatycznej, rosnącej na zachód od Genui, w ściśle określonym rejonie między Pegli i Voltri.

genua restauracje kukbuk

 

U Mario (via della Maddalena 22) dostaniecie pesto. I świeży makaron. Ten z którym powinno się jeść pesto nazywa się trofie i jest robiony z dodatkiem mąki ziemniaczanej. W Ligurii nieco inaczej niż wszędzie oliwa była tania i sól też, ale pszenna mąka to był drogi delikates, stąd dodatek mąki ziemniaczanej do makaronu. Mario ma też trofie z mąką z kasztanów i lombardzkie pizzoccheri z mąki gryczanej.

genua restauracje kukbuk

Do Kleinguti (Piazza di Soziglia 98) trzeba wpaść na poranną kawę. To najstarsza działająca bez przerwy kawiarnia w mieście. Do kawy koniecznie Falstaff – ciastko z nadzieniem z orzechów i moreli. Warto rzucić okiem pod sufit, tam na ścianie wisi autograf Verdiego, autora Falstaffa, tego operowego.

genua restauracje kukbuk

Focaccia e Dintorni (Via Di Canneto Il Curto 56) to najlepsze miejsce na focaccię w Genui. Nas zaprowadziła tam Karolina od paru lat mieszkająca w stolicy Ligurii. Na liście obowiązkowych przysmaków należy wymienić: focaccię z Recco z serem i farinatę, płaski placek z mąki z ciecierzycy. Dziś stery dzierży tam Charlotte Mignone, córka Emilio, założyciela. Cudna jest też klasyczna focaccia genovese, ze sporą ilością oliwy i soli, i ta z cebulą też. Wychodzi na to, że chyba każda! No i trzeba też koniecznie spróbować solonych tart z Genui!

genua restauracje kukbuk

Antica Drogheria Casaleggio (róg via delle Erbe i vico Notari) to miejsce gdzie nic się nie zmieniło od dziesiątek lat, dlatego znów jest absolutnie na czasie. Pędzle do golenia, wody toaletowe, jakich używali nasi dziadkowie, pasty do zębów jakie w Polsce można znaleźć tylko w niszowych perfumeriach. I mydła, całe mnóstwo fantastycznych mydeł. W asortymencie również konfitury, ciastka i cukier. Przypuszczalnie w związku z sąsiedztwem całe w mydlanym aromacie!

genua restauracje kukbuk

Mercato Orientale (Via XX Settembre 272). Cokolwiek drogo, zwłaszcza w zestawieniu ze sklepami w centrum, ale dla miłośników jedzenia adres obowiązkowy. Można tu kupić wszystko i wydać też. Ale w końcu są wakacje! Figi z Apulii już są. Nic na to nie poradzę – w tym wypadku idę w kilogramy, a nie w sztuki!

Mercato Orientale (Via XX Settembre 272). Cokolwiek drogo, zwłaszcza w zestawieniu ze sklepami w centrum, ale dla miłośników jedzenia adres obowiązkowy. Można tu kupić wszystko i wydać też. Ale w końcu są wakacje! Figi z Apulii już są. Nic na to nie poradzę – w tym wypadku idę w kilogramy, a nie w sztuki!

genua restauracje kukbuk
genua restauracje kukbuk

Caffe Mangini (Piazza Corvetto 3) to druga najbardziej wiekowa kawiarnia Genui, świetna kawa i równie dobre ciastka. Wczesnym wieczorem starsze panie plotkują tu zawzięcie przy aperitivo. Wtórują im geje w średnim wieku. Zarówno one, jak i oni, świetnie ubrani.

genua restauracje kukbuk

U Gelato du Caruggiu (via San Bernardo 91) to kolejny adres od Karoliny. Lody szałwiowo-cytrynowe, podobnie jak pistacjowe, sprawiają, że się drży i to nie z zimna. Rada: trzeba brać najmniejszą możliwą porcję, nadal będzie ogromna

genua restauracje kukbuk

Do Volta la carta skierowała nas Hayat, u której prawie zamieszkaliśmy (to naprawdę długa historia). Powiedziała tak: – „Genueńskie jedzenie dostaniecie w La Sapesta, jest dobre, ale jeśli chcecie zafundować sobie kulinarne wydarzenie, idźcie do Volta la carta i powiedzcie kucharzowi: Mi fido di te! – czyli Kucharzu, ufam Tobie! Kuchnia karmić Was będzie przez 2 godziny, zjecie osiem dań i deser!” Dodała jeszcze, że trzeba rezerwować miejsca i zadzwonić dzwonkiem do drzwi! Na odchodne rzuciła od niechcenia: – Nie jedzcie chleba, bo tym Was powitają! Było cudownie! Canelloni ze sztokfiszem i truflami chyba wygrało. Jak się można domyślić, zjedliśmy chleb, z przejedzenia nie spaliśmy pół nocy, ale drugi raz zrobiłbym to samo, bo pieczywo też mają pyszne!

genua restauracje kukbuk ????

 

Pasticceria Profumo (Via del Portello 2) – jeśli deser, to koniecznie tam! I tyle. A jeśli nie macie już miejsca, to kupcie czekoladowe oliwki na wynos.

 

Buon appetito w Genui!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: