Jesienny weekend w czeskiej Pradze - KUKBUK

Jesienny weekend w czeskiej Pradze

Sprawdźcie, co i gdzie zjeść (oraz czym popić) w stolicy knedlików i piwa.

Tekst i zdjęcia: Sasha Yasynska


Praga

przejdź do dużej mapy
praga przewodnik

Jesień to całkiem niezła pora na zwiedzanie Pragi. Gdy pogoda dopisuje, miasto prezentuje się pięknie, a w razie pluchy zawsze można przecież schować się w jednym z licznych barów piwnych.

Kto odwiedza Czechy, niech raczej nie spodziewa się wyrafinowanych specjałów pokroju homarów, ślimaków czy dań kuchni molekularnej. Tutaj porcje są duże, a jedzenie smażone i tłuste. Jak mówił Szwejk, ten słynny dobry wojak: „Płat pieczonego pekeflejszu z knedlami posypanymi skwarkami i z kapustą to takie papuniu, że tylko palce lizać. A jak po takim jedzeniu smakuje piwko! I takie zadowolenie ogarnia człowieka od stóp do głów…”.

przewodnik po pradze

I tak spragnieni owej rozkoszy, natchnieni i oczywiście głodni, szukamy miejsca na porządne śniadanie. Znajdujemy je w SmetanaQ Café & Bistro przy ulicy Smetanovo nábř. 334/4, gdzie nie karmią co prawda po czesku, a po europejsku, ale przynajmniej można zjeść smacznie i bez wcześniejszej rezerwacji. Porcje są konkretne, ceny przystępne (200-250 koron za śniadanie i kawę), a wnętrze inspirujące, bo połączone z galerią obrazów.

Następnym punktem na naszej mapie śniadaniowej jest Café Savoy, miejsce tak słynne, że z łańcuszkiem kolejki przed drzwiami. Ale pyszne francuskie śniadanie ze świeżym pieczywem i wystrój kawiarni w stylu czechosłowackiego międzywojnia są warte każdego czasu oczekiwania. Za zestaw śniadaniowy z gorącą czekoladą zapłacicie tu od 190 do 260 koron.

przewodnik po pradze

Podczas pieszych wycieczek po obcym mieście najlepiej smakuje street food. My co krok wpadamy się na trdlo, zwane też gamoniem – drożdżowy kołacz pachnący wanilią. Niby niczym nie różni się od kurtosza (zwiniętego w rulon drożdżowego ciastka z cukrem), ale to jak z pizzą – w domu zjemy chętnie, ale na najlepszą i tak pojedziemy do Włoch. W Pradze stoisk, w których sprzedaje się trdlo, jest mnóstwo, a wszystkie wabią łasuchów zapachem. Do wyboru duże, małe, z lodami, z czekoladą, a nawet w wersji wytrawnej. Nie dość, że smaczne, to jeszcze grzeją dłonie! Za sztukę zapłacicie od 60 do 150 koron.

przewodnik po pradze
przewodnik po pradze

Gdy w Pradze najdzie człowieka ochota na mięso, trzeba spróbować kiełbasek. Czy czeskie, czy niemieckie, czy czechosłowackie – nie ma co się spierać, ważne, że soczyste i dobrze przypieczone. Na ulicy można je zjeść gorące, a popić najlepiej miodowym winem. Za taką atrakcję zapłacicie niecałe 150 koron.

Dla miłośników wszelakich trunków Praga to istny raj. Turyści zjeżdżają tu z całego świata nie tylko dla mostu Karola – przede wszystkim dla piwa. Napitek ten ma wielowiekową historię, a sama nazwa „piwo czeskie” jest chroniona przepisami i może być używana tylko w przypadku stosowania składników najwyższej jakości i tradycyjnych metod produkcji. Poczuć nieznośną lekkość praskiego bytu możemy niemal wszędzie, od małych pubów po najlepsze restauracje. Nasze ulubione adresy to Panorama Express Cafe pod adresem Staré zámecké schody 8 oraz Malostranský Hostinec na ulicy Malostranské nám. 260/11. Ceny od 40 koron za kufel.

praga przewodnik2
przewodnik po pradze

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że obiadem należy podzielić się z przyjacielem. W Pradze to konieczne, bo porcje w restauracjach są gigantyczne. Pytanie tylko, czy łatwo przyjdzie wam podzielić się pysznym kawałem mięsa z puszystymi knedlikami. Obiad najlepiej zacząć od zupy, bo Czesi, podobnie jak Polacy, je uwielbiają. W Pradze zjemy czosnkową, cebulową, gulaszową czy kartoflaną prosto z bochenka chleba. A na drugie dziczyzna lub wspomniany knedlik. My na czeską kuchnię wpadamy najchętniej do U Kroka na ulicy Vratislavova 12/28. Na zdjęciu stek z polędwicy wołowej z bitą śmietaną i borówkami oraz knedle chlebowe. Do popicia piwo. Co powiedziałby na to Szwejk, już wiecie.

przewodnik po pradze
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: