Festiwal filmowy w Gdyni po godzinach: co i gdzie zjeść - KUKBUK

Festiwal filmowy w Gdyni po godzinach: co i gdzie zjeść

Na dodające energii śniadanie, w przerwie pomiędzy seansami lub jako solidne wzmocnienie po mocnym filmie – dla wszystkich miłośników kina mamy przewodnik po smacznych miejscach w Gdyni.

Tekst: Kasia Siewko
Zdjęcia: Kasia Siewko, materiały promocyjne, Tosia Kolo @tochabrocha i Marta Śliwicka @sliwkamarta


Gdynia

przejdź do dużej mapy
klaps, gdynia, kawwiarnia w gdynii

Nie samym filmem człowiek żyje! Sprawdźcie, dokąd wpaść na śniadanie, słodką przekąskę, kawę, pizzę czy pierogi. Wszystkie adresy znajdują się w promieniu kilometra od centrum festiwalowego!

Na śniadanie:

Chwila Moment, ul. Świętojańska 30

Główna Osobowa, ul. Antoniego Abrahama 39

Gdyńskie klasyki, które nieraz ratowały zmęczonych kinomanów. Znajdują się zaledwie kilka kroków od Gdyńskiego Centrum Sztuki Filmowej i Teatru Muzycznego. Lokalni mieszkańcy zapytani o najlepsze miejsce na śniadanie jednym tchem wymienią oba. Chwila Moment to dwupoziomowy lokal, który umie zaspokoić różne potrzeby. Na piętrze znajdziecie Moment (z grilla), jednak my szczególnie polecamy Chwilę (z pieca), żywcem przeniesioną z paryskich ulic. Zapach brioszek i bagietek przyciąga spacerujących ulicą Świętojańską. W godzinach porannych trudno tutaj o stolik, dlatego pamiętajcie o rezerwacji. To miejsce dobrze nakarmi niemal każdego, miłośnicy bajgli, łasuchy, weganie i mięsożercy – wszyscy uśmiechną się nad śniadaniowym talerzem w Chwili. Z kolei industrialna i charakterna Główna Osobowa to miejsce bez kompromisów, które broni się klasykami z sezonowym twistem. Znajdziecie tutaj jaja zagrodowe na miękko, sadzone i w jajecznicy, ale też pozycje dla prawdziwych foodies. Jeśli zaliczacie się do tego grona, spróbujcie szarpanej wieprzowiny z chałką, marynowanym ananasem i kapustą.

Zdjęcie: Tosia Kolo @tochabrocha i Marta Śliwicka @sliwkamarta

Na kawę:

Cafe Klaps, ul. Józefa Wybickiego 3

Tłok, ul. Józefa Wybickiego 3/1

Na tyłach GCF-u działa najbardziej filmowa kawiarnia w Polsce. Antyki, archiwalne fotografie i wiszące na ścianach rekomendacje gwiazd dużego ekranu nie pozwalają zapomnieć o tym, że Gdynia to serce polskiego filmu. To tutaj nierzadko przenosi się część nieoficjalna festiwalu i niech nie zwiedzie was nazwa kawiarnia – w weekendy możecie do Klapsa wpaść nawet po północy. My szczególnie polecamy wzmocnić się espresso i skosztować jednego z domowych ciast, które codziennie lądują na ladzie – o szarlotce z Klapsa marzymy cały rok! Ściana w ścianę, a jakby zupełnie z innego świata, z Klapsem sąsiaduje nowy lokal na gdyńskiej mapie – Tłok. Będzie to jego debiut w festiwalowym okresie, jednak nie mogło zabraknąć go w naszym zestawieniu z racji tego, że jest to jedna z niewielu kawiarni w Gdyni serwujących ziarna z segmentu specialty parzone metodami alternatywnymi. Skosztujecie tutaj świetnych ciast, w tym bezglutenowych i wegańskich. W dodatku minimalistycznie urządzony Tłok otrzymał nagrodę specjalną podczas Gdynia Design Days za najlepiej zaprojektowane wnętrze. Uwaga, wróżymy spore kolejki w trakcie festiwalu!

klaps, gdynia, kawwiarnia w gdynii
Zdjęcie: Kasia Siewko

Na coś słodkiego:

Pączuś, ul. Świętojańska 18

Klasyk nad klasyki. Takich pączków i rurek z kremem Gdyni może zazdrościć cała Polska. Po tygodniu spędzonym w tym mieście sami zaczynamy wyglądać jak pączusie, ale nie bacząc na skutki uboczne, co roku objadamy się jeszcze ciepłymi, lepiącymi się od lukru pączkami. Co tam tłusty czwartek, podczas FPFF zróbcie sobie tłusty tydzień! Na naszym pączkowym podium znajdują się te nadziane chałwą, kokosem i wiśnią. Złapcie pączka w drodze na plażę i rozkoszujcie się widokiem nadbałtyckiej plaży niezastawionej parawanami.

Na pizzę:

Ogniem i Piecem, ul. Świętojańska 87

Mąka i Kawa, ul. Świętojańska 65

Trudno oddać palmę pierwszeństwa któremuś z lokali w tym duecie. Oba znajdują się na ulicy Świętojańskiej – kulinarnym szlaku Gdyni. W zależności od czasu, jakim dysponujemy, wybieramy się do restauracji, do której aktualnie jest nam po drodze. Dobrze wiemy, że w obu nie spotkają nas przykre niespodzianki. W Ogniem i Piecem lubimy prostotę i uroczą przaśność. Pizzę dostaniecie tutaj na drewnianej desce, a sztućce wyciągniecie z puszki po pomidorach pelati. Ciasto jest tutaj mocno wypieczone i cienkie jak u neapolitańskiej mammy. Mąka i Kawa też serwuje iście włoskie placki. Uwielbiamy ich margheritę i tono, ale do makaronów podchodzimy ostrożnie. Jeśli macie ochotę na doskonałą pastę, skierujcie kroki do Pasta Miasta, oczywiście na Świętojańskiej.

mąka i kawa, najlepsza pizza w gdynii, gdynia, pizza
Zdjęcie: redakcja

Tradycyjnie:

Pierogarnia Pierożek, al. Jana Pawła II 11A i Skwer Kościuszki 15

Gdybyście po glutenowym zawrocie głowy w postaci pizzy i pasty nie mieli dość, a zatęsknili do domowych smaków, możemy polecić tylko jeden adres, a właściwie dwa, bo sława Pierożka jest szeroka jak szeroki jest Bałtyk i właściciele zostali zmuszeni do otworzenia drugiego lokalu. To nie jest kolejne miejsce, w którym ilość i smakowe kombinacje stawiane są przed jakością. Znajdziecie tutaj klasyki i dużo sezonowych opcji, na przykład jesienne pierogi ze śliwkami i z cynamonem czy z dynią. Warto spróbować rozpustnych opcji pierogów pod pierzynką – te na słodko otulone są bitą śmietaną, z kolei wytrawnym towarzyszą gęste sosy. Ruskie zanurzone w śmietanowym, pieprznym sosie pełnym prawdziwków śnią się nam po nocach. Zanim jednak przekroczycie próg Pierożka, uzbrójcie się w cierpliwość, popularność miejsca bowiem daje o sobie znać podczas czekania na wolny stolik.

pierozek, gdynia
Zdjęcie: Kasia Siewko
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: