Barcelona w weekend: Co zjeść? - KUKBUK

Barcelona w weekend: Co zjeść?

Barcelona to nie tylko tapas i churros. To też bogactwo smaków morza i gór Katalonii.

Tekst i zdjęcia: Diana Kosiorek


Barcelona

przejdź do dużej mapy
barcelona_w_weekend kukbuk

Sezon jesienno-zimowy to idealny czas na zwiedzanie Barcelony. Turystów jest trochę mniej, a pogoda zachęca do długiego chodzenia po mieście (w Katalonii w listopadzie i grudniu jest około 20 stopni) i poczucia jego rytmu.

 

Zgubcie się w maleńkich uliczkach dzielnicy gotyckiej, przejdźcie szerokimi arteriami w dzielnicy Eixample. Podziwiajcie wyjątkową architekturę, tę wielką, jak organiczny Casa Batlló Gaudiego czy niezwykły secesyjny szpital Świętego Krzyża i Świętego Pawła zaprojektowany przez Lluísa Domènecha i Montanera, i tę małą, choćby urocze klatki schodowe w „zwykłych” kamienicach z bogato zdobionymi maleńkimi, jednoosobowymi windami. Nie zapomnijcie o jedzeniu!

 

Śniadanie w Barcelonie

Dzień zacznijcie na targu La Boqueria, na którym znajdziecie najlepsze lokalne sery, szynki, ryby i owoce w postaci gotowej do natychmiastowej konsumpcji.

barcelona_w_weekend kukbuk

Obiad na plaży lub tapas po drodze

Gdy w porze obiadowej dotrzecie do plaży, zamówcie prawdziwą paellę z owocami morza. Jej smak to kwintesencja Katalonii.

 

ZRÓB PAELLĘ NA OBIAD, SPRAWDŹ NASZ PRZEPIS  

barcelona_w_weekend kukbuk

Zajrzyjcie do wszystkich tapas barów po drodze, zjedzcie barceloński przysmak la bomba (ziemniaczano-mięsne, rybne lub warzywne kulki w złotej panierce). A w okolicach ulicy Avinyó znajdźcie bar La Plata, od pokoleń prowadzony w ten sam sposób.

 

To miejsce, którego niepowtarzalna atmosfera przyciąga co wieczór rzeszę stałych bywalców i przyjezdnych. W menu znajdziecie jedynie sześć pozycji – między innymi przesmaczne smażone rybki, sałatę z pomidorów i cebuli, hiszpańską białą kiełbasę podawaną z chlebem. Wszystko jest proste, smaczne i najlepiej do zjedzenia w towarzystwie lanego z beczek domowego wina!

barcelona_w_weekend kukbuk
barcelona_w_weekend kukbuk
barcelona_w_weekend kukbuk
barcelona_w_weekend kukbuk
barcelona_w_weekend kukbuk
barcelona_w_weekend kukbuk
barcelona_w_weekend kukbuk

Na deser

Złapcie churros z roztopioną czekoladą do maczania i ruszajcie dalej w miasto.

Dobra, macie dosyć miasta, znacie Barcelonę na wylot, widzieliście wszystkie budowle Gaudiego, czujecie się tam jak w domu? Też lećcie do Barcelony!

Wycieczka nad morze

W niecałą godzinę dotrzecie z lotniska nad morze. Zatrzymajcie się w jednej z uroczych nadmorskich miejscowości, na przykład w Castelldefels, gdzie piaszczyste plaże są wyjątkowo szerokie.

 

Spacer nimi może trwać w nieskończoność. A jeżeli lubicie biegać, specjalnie dla was wzdłuż całego wybrzeża ciągnie się drewniana promenada.

Przy odrobinie szczęścia spotkacie piłkarskie gwiazdy FC Barcelony, które właśnie tutaj mają swoje domy.

Poczujcie spokój nadmorskiego miasteczka po sezonie i zjedzcie świeżą rybę podawaną w towarzystwie grillowanych warzyw.

barcelona_w_weekend kukbuk

Wycieczka w góry

Jadąc godzinę w głąb lądu, traficie w katalońskie góry. Udajcie się na przykład na „postrzępioną górę” Montserrat. Niedaleko jej szczytu znajduje się klasztor benedyktyński, można tam dotrzeć kolejką linową. Kompleks jest przede wszystkim miejscem kultu Czarnej Madonny, ale znajduje się tam też prestiżowa szkoła muzyczna, której adeptów można usłyszeć codziennie, o godzinie czternastej w bazylice, oraz niezwykłe muzeum sztuki z dziełami wybitnych twórców katalońskich i europejskich.

 

Montserrat to także idealny punkt wypadowy do krótkich i długich pieszych wędrówek. Na miejscu możecie przenocować w hotelu (lub w klasztorze, jeżeli odpowiednio wcześniej złożycie taką prośbę), zaopatrzyć się w lokalne produkty i pysznie zjeść.

 

W restauracji Abat Cisneros zjecie dania tradycyjnej kuchni katalońskiej. W zasadzie możecie zjeść je wszystkie, bo serwowane jest tu menu degustacyjne.

 

Nie bójcie się, te małe pyszności nasycą was na tyle, że będziecie mieli energię do dalszej wędrówki.

Na dokładkę koniecznie zamówcie wytwarzany nieopodal mató. To słodki biały ser z mleka krowiego lub koziego, podobny do ricotty.

Tradycyjnie podawany z miodem, tworzy prosty, ale wyjątkowy w smaku deser – mel i mató.

barcelona_w_weekend kukbuk

Wycieczka do winnicy

Nie lubicie chodzić po górach? Wolicie usiąść z kieliszkiem wina i podziwiać widoki? Nie ma sprawy, u podnóża katalońskich gór rozpościerają się winnice.

 

Produkowana jest tam między innymi najlepsza na świecie cava. W wielu winnicach można na miejscu degustować trunki z odpowiednio dobranymi do wina przekąskami. Choćby w winnicy Jean Leon, która ma bardzo ciekawą, iście amerykańską historię.

 

Spróbujecie tam między innymi ekskluzywnych win, tak zwanych single vineyard, produkowanych z pojedynczego poletka winorośli danej odmiany. Liczba butelek w roczniku jest limitowana – w zależności od wielkości zbiorów.

Zachęceni? Zdecydowanie lećcie do Barcelony, szczególnie że teraz na terminal pierwszy lotniska El Prat dolecicie LOT-em bezpośrednio z Warszawy w równiutkie trzy godziny, codziennie.

Wydłużcie sobie weekend albo wyrwijcie się w środku tygodnia! Przy dobrych wiatrach traficie na odnowionego Boeinga 737, który w klasie ekonomicznej ma więcej miejsca dla pasażerów niż w innych liniach lotniczych, a wasza podróż będzie jeszcze wygodniejsza.

 

Tekst i zdjęcia: Diana Kosiorek

© KUKBUK 2017