21 dań, których trzeba spróbować na Nocnym Markecie - KUKBUK

21 dań, których trzeba spróbować na Nocnym Markecie

Dla mięsożerców i wegetarian, miłośników zup, chrupania i tłuszczyku – dzięki naszej liście nikt nie wyjdzie z Nocnego Marketu głodny!

Tekst i zdjęcia: Monika Rosłoniec

the cool cat kukbuk

Warszawski Nocny Market wyrósł na jedno z ważniejszych wydarzeń kulinarnych 2016 roku. Przez cztery miesiące, kiedy działał, dorobił się kilkudziesięciu wystawców; przewinęły się przez niego tłumy odwiedzających. Zdążyliśmy się za nim stęsknić, na szczęście w tym roku wrócił – z jeszcze większym impetem: oprócz piątków, sobót i niedziel od 1 czerwca karmi również w czwartki, zajmuje już cały peron Dworca Głównego, mieści większą liczbę stanowisk, siedzisk i gości. Dodatkowo wzbogacił się o ofertę kulturalną: wystawy i koncerty.

Nocny Market zachwyca już przy pierwszej wizycie. Światła neonów, głośna muzyka, gwar rozmów i tłumy nocnych marków sprawiają, że można się poczuć trochę jak na wakacjach w dalekiej Azji lub podczas weekendowego wypadu do Berlina. Popularność ma jednak pewne wady – w godzinach nocnych trzeba się przygotować na kolejki i walkę o miejsce dla łokci.

Postanowiliśmy ułatwić wam wizyty na Nocnym Markecie i wybraliśmy dania, dla których warto stać w kolejce.

Dostawcy zmieniają się co tydzień – i chociaż nie zawsze traficie na te same potrawy, lista jest na tyle obszerna, że macie szansę na wspaniałą ucztę w każdy weekend.

KRÓLOWA NOCNEGO MARKETU – BUŁKA!

Pieczywo wypełnione dodatkami jest na Nocnym Markecie bezkonkurencyjnie najpopularniejszą propozycją. Oto najlepsze serwowane tam mięsne kanapki:

kukbuk pastrami reuben

Reuben, Pastrami Deli – coś dla wielbicieli spiętrzonych warstw mięsa. Krakowscy królowie wędzonej i parowanej wołowiny wiedzą, jak podbić serca mięsożerców. Wypełniają kromkę żytniego chleba kapustą, cheddarem, rosyjskim dressingiem i – na oko – kilogramem pastrami. Trzeba naprawdę szeroko otwierać usta!

porchetta soul food bus kukbuk

Porchetta, Soul Food Bus – rozkosznie tłusta włoska porchetta nie jest propozycją dla osób na diecie ani dla tych, którzy wycinają z szynki białe kawałki tłuszczu. Jeśli jednak zapomnicie na chwilę o kaloriach, to doskonale doprawione mięso, muśnięte sosem chimichurri i razem z sałatą upchnięte w delikatnej bułce, przyniesie wam tylko szczęście.

la chica sandwicheria kukbuk

Cubano classic, La Chica Sandwicheria – w środku kubańskiej pszennej bułki znajdziecie szarpaną wieprzowinę, która rozpływa się w ustach jak budyń. Mięsną poduchę, dodatkowo wypełnioną serem, szynką i majonezem, ożywiają pikle i musztarda. Kanapka jest olbrzymia, ale gwarantujemy, że drugą połówkę przyjdzie wam oddać z bólem serca.

ed red jagnieca kielbasa kukbuk

Kiełbaska z jagnięciny, Ed Red – najprostsza w zestawieniu. Zawiera dokładnie cztery składniki: kiełbaskę z jagnięciny, parowaną bułkę zwaną pyzą, rozmarynową musztardę i marynowane ogórki. I tyle naprawdę wystarczy, żeby się zakochać.

dogidog kimchi kukbuk

Kimchi dog, Dogidog – to bułka, której nie sposób zapomnieć. Puchata, słodka brioszka, wołowa kiełbaska i charakterne dodatki: kimchi, majonez z mango, prażony sezam – to klasyk Nocnego Marketu. Jego autorem jest Błażej Koperski, którego pamiętamy z serwującego serca, języki i żołądki uroczego foodtrucka Podróbka.

ogien i dym kukbuk

To nie wszystko – w czerwcu ruszy pop up grill Ogień i Dym, który będzie serwować mięsa (w tym dziczyznę) przygotowywane na żywym ogniu i wędzone.

 

NAJLEPSZA KANAPKA WEGETARIAŃSKA NA NOCNYM MARKECIE

cool cat bao tofu kukbuk

Bao tofu, The Cool Cat – po tę kanapkę w kolejce ustawiają się nawet mięsożercy. Parowana bułeczka bao, rozpływające się w ustach tofu w chrupiącym panko, wstążki czerwonej kapusty i krążki rzepy daikon, a do tego majonez wzbogacony pastą miso tworzą bardzo udaną smakowo kompozycję. To dzięki grze struktur: przy każdym kęsie miękkość bułeczki jest przełamywana kremowością sosu i chrupkością warzyw.

 

NAJLEPSZE DANIA WEGAŃSKIE NA NOCNYM MARKECIE

raj w niebie tofu kukbuk

Tofu bowl, Raj w Niebie – idealna propozycja na gorące dni: ryż, chrupiące warzywa, grzyby, orzeszki, płatki kokosa i tofu podsmażone na złoto, spojone lekko słodkim sosem klonowo-imbirowym i podane w wygodnej misce.

tel aviv falafel kukbuk

Falafel, Tel Aviv – soczyste kotleciki z soczewicy, kremowy humus, intensywne kiszonki i marynaty. Z Tel Avivem nie ma skuchy, chociaż menu mogłoby być bardziej rozbudowane.

vegan pho kukbuk

Vegan pho, Soul In The Bowl – obok stoiska Asian Food Foundation można czasem spotkać Kasię Klimczewską, autorkę bloga Soul In The Bowl, i jej wegańskie pho. Solidny bulion na bazie dashi, dopracowane roślinne dodatki i trochę chili – usatysfakcjonuje i pokrzepi nie tylko wegan.

 

NIECH ŻYJE MIĘSO!

Znudziły wam się kanapki? Dla mięsożerców, którzy ignorują pieczywo, mamy dwie apetyczne propozycje pełne białka.

szaszlyk viet street food kukbuk

Szaszłyki, Viet Street Food – delikatne serduszka i przyjemnie sklejający usta boczek są pieczone na specjalnie skonstruowanym grillu. Nabite na patyk mięso plus marynowane ogórki to doskonały sposób na rozpoczęcie marketowej uczty.

zeberka w coli kukbuk

Żeberka w coli, Raj w Niebie – Połączenie rodem z rozpasanych Stanów Zjednocznych niejednego przeniesie do kulinarnego nieba. Mięso koncertowo rozpływa się na języku, a żeberkowe umami przełamuje karmelowa słodycz. Gwarantujemy, obliżecie po tym paluszki.

 

Gluten-full: placki, kluski, pierożki
Gdy zawładnie wami głód mąki, smażonego ciasta lub zwykłych-niezwykłych pierogów, ustawcie się w kolejce do tych stoisk. Uniesienia gwarantowane!

NAJLEPSZE GLUTENOWE PRZEKĄSKI Z NOCNEGO MARKETU

chinkali kukbuk

Chinkali, Kuchnia Gruzińska i Ukraińska – idźcie po chinkali, a gratis dostaniecie odrobinę domowej atmosfery. Pani Andżelika zanotuje godzinę odbioru pierożków (przynajmniej kwadrans), po czym wróci do jednoczesnego gotowania, przyjmowania zamówień i obdarzania ludzi promiennym uśmiechem. O umówionej godzinie odbierzecie rasowe, obficie doprawione domowe chinkali w cienkim, elastycznym cieście.

pizza maka i woda kukbuk

Pizza ze szparagami i z jajkiem, Mąka i Woda – napowietrzone, puchate, lekko ciągnące się placki i wysokiej jakości produkty prosto z Włoch to znaki firmowe Mąki i Wody. W tym sezonie nasza ulubiona włoska restauracja zawitała na Nocny Market razem z wielkim piecem opalanym drewnem. Kremowe żółtko i szparagi na lekkiej białej pizzy to nasza ulubiona kompozycja.

 

NAJLEPSZE OWOCE MORZA NA NOCNYM MARKECIE

krewetki tempura kukbuk

Krewetki w tempurze, Shrimp House – jeśli do tej pory na Nocnym Markecie jedliście głównie mięso, to przedstawiamy wam Shrimp House. Wrocławski lokal postanowił rozpocząć podbijanie Warszawy od Dworca Głównego. Ich krewetki w tempurze to prawdziwy morski comfort food: doskonałe mięso, delikatna panierka, majonez i coleslaw.

ostrygi kukbuk

Ostrygi, Port Royal – jeśli macie ochotę na odrobinę luksusu na obdartym peronie, w Port Royal zaserwują wam na lodzie smakujące morzem fine de claire. Nie spodziewajcie się kulinarnego szaleństwa – ale jest jakość. W końcu piękno tkwi w prostocie.

 

NAJLEPSZE ZUPY NA NOCNYM MARKECIE

Co prawda nie uświadczycie tu pomidorowej, ale wybór zup azjatyckich jest zazwyczaj szeroki. Można spróbować klasyków lub zdecydować się na odrobinę szaleństwa.

laksa zupa kukbuk

Laksa, Asian Food Foundation – singapurska zupa od Marcina Wojtasika z Asian Food Foundation obrosła już legendą, ale nic dziwnego, bo jest najzwyczajniej w świecie pyszna. Kremowa, kokosowa, delikatna i ostra jednocześnie, a w głębi jej smaku można wręcz nurkować. Trudno jej nie lubić – może jednak ma coś wspólnego z pomidorową?

bun rieu cua kukbuk

Bun rieu cua, Stacja Azja – to propozycja dla odważnych. Zupa na wywarze krabowym z pastą z małych krabów (mielonych razem ze skorupkami) jest intensywna w smaku, morska, trochę kwaskowata i po brzegi wypełniona umami.

 

NA DESER

W historii Nocnego Marketu pojawiło się już chyba wszystko z kategorii słodkiego letniego food porn. Pączki z lodami, kanapki lodowe z ciasteczkami, lody w gofrze, gofry ze wszystkimi możliwymi dodatkami, masa ciasteczkowa, pasty z marshmallow. Nasz ulubiony deser nie pochodzi jednak z cukierni. A jest to…

budino kukbuk

Budino, Mąka i Woda – po ekstrawaganckiej kolacji stawiamy na słodką prostotę. Ten czekoladowo-budyniowy deser ma idealnie zbalansowany, lekko słony smak, zachwyca puszystą strukturą i za każdym razem wygrywa.

 

KALORIE NA RATUNEK

Po deserze nieprzypadkowo jest miejsce na ostatnią już kategorię. Zapotrzebowanie na tego typu przysmaki następuje zazwyczaj późnym wieczorem, gdy przybywa procentów, a ubywa siły do dalszej zabawy. Kiedy organizm zaczyna domagać się tłuszczu, z pomocą przychodzą dwa stanowiska:

langosz kukbuk

Langosze z zapiekanym serem, Myri & Gustaw – przemiła obsługa poratuje was tłuściutkim, chrupiącym langoszem z klasycznymi serowymi dodatkami i tradycyjnie mocnym posmakiem czosnku. Im późniejsza godzina, tym lepiej smakuje.

the cool cat kukbuk

K-fries, The Cool Cat – pozycja, która każdego postawi na nogi. Frytki, mięso, kimchi i śmietana tworzą połączenie równie zadziwiające, jak satysfakcjonujące. Warto się podzielić – zjedzenie całej porcji, zamiast ożywić, może unieruchomić na czas procesu trawienia.

 

Z naszą listą możecie śmiało wybrać się na Nocny Market, pewni, że dobrze zjecie. Na koniec mamy jeszcze jedną cenną wskazówkę, która pozwoli najeść się po uszy bez nawet jednej sekundy smutnego wpatrywania się w czyjeś plecy. Idźcie na Nocny Market przed godziną dziewiętnastą. Smacznego i do zobaczenia!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: