Heritage Shop&Wine - KUKBUK

Heritage Shop&Wine

W żywym i ruchliwym mieście z radością witamy lokale, w których szybki obiad dostarcza tyle samo kulinarnych przyjemności, co nieśpieszne weekendowe ucztowanie.

Heritage Shop&Wine

Filtrowa 83
Warszawa

przejdź do dużej mapy
Heritage Shop&Wine kukbuk
heritage shop wine kukbuk
heritage shop wine kukbuk
heritage shop wine kukbuk
heritage shop wine kukbuk
heritage shop wine kukbuk

Heritage Shop&Wine to połączenie winiarni, kawiarni i delikatesów. Po sukcesie lokalów na Śródmieściu i Powiślu, sieć otworzyła ostatnio kolejny punkt na Ochocie. Oprócz wina, wędlin i serów, prosto z Włoch przyjeżdżają tu takie dobroci jak konserwy, słodycze i napoje. Ale tym razem nie na zakupy tu wpadamy, ale na apetyczne gnocchi.

 

Karta jest krótka i zmienia się co kilka dni. Ponieważ o godzinie 17 wybór antipasti i zup jest już dość ograniczony, pytamy o połyskujące za szybą marynowane karczochy i inne przekąski z części delikatesowej (około 6,90 zł za 100 g). Niestety, jedzone na miejscu kosztują podwójnie. Zamawiamy więc involtini z bakłażana (18 zł), penne z tuńczykiem (22 zł) i gnocchi ze szpinakiem i ricottą (19 zł). Po dłuższej chwili wszystkie dania zjawiają się jednocześnie, ale gdy zabieramy się za pięknie podane involtini, reszta przestaje mieć znaczenie. Mozarella i włoska szynka owinięte plastrami grillowanego bakłażana i zapieczone z sosem pomidorowym leżą otulone porządną garścią różnych sałat z oliwkami, pomidorkami daktylowymi i wiórkami parmezanu. Porcja wystarcza na dwie osoby, a my mrużymy oczy przy każdym kęsie. Makaron z tuńczykiem jest nieco mniej spektakularny, ale czuć w nim porządną jakość składników. Gnocchi, które jak twierdzi kelner, sprowadzane są z Włoch w postaci mrożonej, to pyszne i delikatne poduszeczki wypełnione farszem z ricotty i odrobiny szpinaku, skąpane w maśle i posypane wiórkami parmezanu. Włoską ucztę kończymy deserem. Tiramisu nie wyróżnia się niczym specjalnym, ale tarta cytrynowa z bezą jest doskonała i warto jej spróbować, chociażby przy okazji zakupów.

 

Mimo że Heritage odwiedzamy w środku zimy, czujemy się tu jak na ciepłym południu Europy. Nic to, że kelner trochę nie nadąża z serwisem, a kawę podaje za gorącą. Włochom się zawsze wybacza za sprawą jedzenia, które poprawia nastrój.

 

 

© KUKBUK 2017