Cafe La Ruina - KUKBUK

Cafe La Ruina

Na poznańskiej Śródce chylą się ku sobie zabytkowe kamienice, a wśród nich rozpychają się szalone, kolorowe bliźniaki: Raj i Ruina. Jeden wyspecjalizował się w egzotycznej kuchni, drugi w sernikach – są tacy, którzy dla tego duetu potrafią przejechać całą Polskę.

Cafe La Ruina

ul. Śródka 3
Poznań

godziny otwarcia: 11-21

przejdź do dużej mapy
Cafe La Ruina kukbuk
Cafe La Ruina kukbuk
Cafe La Ruina kukbuk
Cafe La Ruina kukbuk
Cafe La Ruina kukbuk
Cafe La Ruina kukbuk

W Cafe La Ruina malownicze jest wszystko. Każdy talerzyk i kubek wygląda inaczej i nikt nie przejmuje się tym, że z dzbanków na herbatę łuszczy się emalia. Na ladzie codziennie lądują inne serniki, my trafiamy akurat na śmietankowy oraz kardamonowo-różany. W trójkątne kawałki drapieżnie i prowokacyjnie wbite są widelce, co narusza – niepokojąc niektórych – lekką sernikową strukturę. A ta jest faktycznie niezwykła, kremowa i zwarta jednocześnie. Sernik śmietankowy bardzo nas nie zaskakuje, ale z pewnością przypadnie do gustu każdemu miłośnikowi klasyki – w masie czuć porządny twaróg, śmietankę i jaja. Za to drugi, kardamonowo-różany, budzi prawdziwy zachwyt. Pomiędzy dwiema warstwami kawowego, lekko trzeszczącego w zębach ciasta drży jeszcze nie do końca ścięta, gładka masa z dodatkiem wody różanej i kardamonu. Sernik znika niepostrzeżenie, a my żałujemy, że nie udało nam się zastać pistacjowego ani karmelowego, o których z entuzjazmem rozpisują się w internecie zarówno lokalni patrioci, jak i pozostali wielbiciele słodkości.

 

Przed skosztowaniem deserów Ruiny polecamy zajrzeć do Raju, który podgrzewa i miesza wspomnienia z podróży. Zjecie tu pełne charakteru tażin, pho, curry czy harirę, a na sernik z Ruiny z pewnością znajdziecie dodatkową kieszonkę. Czy warto dla niego przejechać długie kilometry? Nie bierzemy na siebie odpowiedzialności za podjęte w tej kwestii decyzje, bo porządny sernik podają w wielu innych miejscach. Czego nie można odmówić właścicielom, to fantazji w dobieraniu smaków i umiejętności zauroczenia rzeszy smakoszy. Jedno jest pewne – jeśli już znajdziecie się w Poznaniu, koniecznie odwiedźcie kolorowe bliźniaki.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: