5 miejsc które pozwolą studentom przetrwać sesję - KUKBUK

5 miejsc które pozwolą studentom przetrwać sesję

Jeśli myślicie, że studenci wciąż żywią się glutaminianem sodu, posłuchajcie, o czym rozmawia się w kampusie UW.

Tekst: Monika Stogowska

Zdjęcia: materiały promocyjne restauracji, dinnershow studio, Monika Stogowska

wars i sawa kukbuk

Nie usłyszycie o zupkach instant, za to sporo o zdrowych sałatkach, domowej pizzy i zielonych szejkach. Nawet przed sesją, kiedy nikt nie ma głowy do gotowania, nie popija się napojów energetyzujących, tylko wpada na lunch, i to bynajmniej nie do stołówki. Jakie są ulubione lokale studentów UW?

1. Dwóch Takich 

Jeśli mierzi was kawa z uczelnianego automatu, to prawie naprzeciwko, po drugiej stronie Krakowskiego Przedmieścia, parzą i przelewają kawę, która naprawdę stawia na nogi. A do niej podają wielkie burgery, skromniejsze kanapki albo pożywne zupy. Może zdążycie w przerwie pomiędzy zajęciami?

dwoch takich kukbuk

2. Eufemia

Nie ma wielkiego szyldu ani wystawionych na chodnik tablic, a i tak każdy kiedyś tu trafia, zazwyczaj w godzinach wieczornych. Do klubu na tyłach ASP studenci wpadają też za dnia, na prosty, sezonowy lunch (na przykład chłodnik czy szparagi, w zależności od fantazji kucharza).

3. Kafka

Kafka jest azylem dla przytłoczonych ciężarem wiedzy. Książki zgromadzone na półkach pozwalają zapomnieć o podręcznikach, a jeśli do tego dodamy pyszną kawę i kojące udręczoną nauką duszę naleśniki czy kanapki, to nic dziwnego, że potem niektórym niełatwo dźwignąć się z kafkowego fotela (albo leżaka!) i wrócić na wykład

dwoch takich kukbuk

4. Crepe Cafe 

Crepe Cafe to wybawienie, kiedy wykłady przeplatają się z kolokwiami i nie ma czasu na śniadanie ani obiad. Wystarczy skoczyć przed zajęciami na Dobrą i w pięć minut mamy zestaw na pół dnia „’ torbę ze świeżymi warzywami, z owocami, kanapkami, twarożkiem, ciastem i kawą.

dwoch takich kukbuk
dwoch takich kukbuk

5. Wars i Sawa

Nie można sobie wyobrazić lepszego miejsca na odpoczynek od nauki. Rzućcie torby w kąt i poprzeglądajcie staroświeckie książki kucharskie, pogłaskajcie psy innych gości albo po prostu chłońcie sielską, relaksującą atmosferę tego miejsca, koniecznie chrupiąc przy tym rustykalną pizzę prosto z pieca opalanego drewnem.

dwoch takich kukbuk
© KUKBUK 2017