Wstały od stołu: Tydzień 3. - KUKBUK

Wstały od stołu: Tydzień 3.

Trening Rambo, kiwanie się na festiwalu i selfie na huśtawce – są różne sposoby na aktywność.

Wstały od stołu

TYDZIEŃ

3

kukbuk wstaly od stolu

Agata Michalak: Dzięki aplikacji Endomondo (product placement!) wiem, że w tygodniu 8-14 czerwca przebiegłam 13,67 kilometrów (o 800 metrów mniej niż w poprzednim), co zajęło w sumie godzinę czterdzieści i spożytkowało 983 kalorie (za nimi w ogóle nie tęsknię). A to tylko efekt biegów w dwóch odcinkach, bez soboty spędzonej prawie w całości na rowerze, w pięknych okolicznościach przyrody. Upał znów dawał się we znaki, zwłaszcza w niedzielę, mimo późnowieczornej pory. Łącząc przyjemne z pożytecznym, przy okazji biegów po Dolince Służewieckiej z moją przyjaciółką Anią obiegłyśmy też ogródek Służewskiego Domu Kultury i zrobiłyśmy tam sobie sportowe selfie na huśtawce na wasz użytek. Z nowości odnotowuję: nowe spodenki, dzięki którym w końcu nie biegam w męskich szortach oraz chęć wypróbowania na sobie działania koktajli białkowych pitych tuż po treningu. Jak przeczytałam tu i tu, dla dokarmiania mięśni najlepsze są białkowe paskudztwa pochłaniane tuż po. Ponieważ mimo zajawki na jedzenie nie mam w swojej kuchni ani bezsmakowego białka serwatkowego, ani białka konopnego, postanowiłam wymieszać truskawki (witaminy) z miodem (działanie antybakteryjne i przeciwzapalne) i najbardziej białkowymi produktami, jakie znalazłam, czyli mlekiem i łuską gryczaną (oprócz białka także błonnik oraz miedź, mangan, potas i cynk). Nie było to połączenie idealne smakowo, choć przyjemnie sycące, dlatego zapowiadam okres eksperymentów na tym polu!

kukbuk wstaly od stolu

Basia Starecka: Jest lepiej, trzy treningi w tygodniu za mną. Przy większości ćwiczeń towarzyszyło mi opanowanie. Przywykłam już martwym ciągiem przemierzać korytarze siłowni i mijać ludzkie ciała porozrzucane na różnych maszynach. Ja korzystam tylko ze swojej, robiąc przysiady a potem wykroki z osiemnastokilogramowym kettle’em. Nie straszne mi też wiosłowanie na zmianę z brzuszkami na czas, ani podnoszenie sztangi (dorobiłam się nawet pierwszych, profesjonalnych odcisków na dłoniach). Zasilam więc szeregi amerykańskiej armii, wykonując ćwiczenia dla rekrutów. Barpee składa się z czterech elementów: przysiadu i oparcia dłoni na podłodze, wyrzucenia nóg do tyłu, podciągnięcia ich z powrotem i energicznego wyskoku w górę z klaśnięciem dłoni ponad głową. Robię tego parę serii na zmianę z wiosłowaniem. Mówcie mi Rambo. Walę też piłką lekarską o ścianę, nabierając impetu z przysiadu, biegam, wiosłuję i skaczę na skakance. Na czas. Na razie wykonanie zestawu zaszyfrowanego pod hasłem: 30 WBS 4kg, 800 RUN, 30 WBS, 80 ROW, 30 WBS, 200 SU zajmuje mi 28 minut 56 sekundy. Jeśli w tym sportowym serialu mam drugie życie, to może mi się uda pobić siebie samą. Na razie macam się w poszukiwaniu pupy i nie mogę znaleźć jej na miejscu, w którym do tej pory bywała. Jest gdzieś wyżej, a poza tym z nieco innym nastawieniem, rzekłabym bardziej zdecydowanym, a nawet agresywnym.

kukbuk wstaly od stolu
kukbuk wstaly od stolu
kukbuk wstaly od stolu

Kasia Stadejek: Tydzień zaczął się groźnie, bo urodzinowym ciastem naszej koleżanki z działu reklamy. Sernik z mascarpone i owocami lata, puszysty i tłuściutki, spoczywał na bardzo maślanym ciasteczkowym spodzie i ćwiczące Kukbuczyce wprawił w drżenie. Pierwszy trening poświęciłam więc na zapomnienie o każdym jego kęsie (i dokładce). Na siłownię trafiłam aż trzy razy, za każdym razem radośnie wykonując swoje zamaszyste wykroki z ciężarkami i męcząc mięśnie brzucha. Wizja spektakularnego kaloryfera oddala się jednak wraz z każdą gałką lodów, których z racji upału w tym tygodniu nie brakowało. Na szczęście dzięki pogodzie prawie nie schodziłam z roweru, a na pilatesie elegancko rozciągnęłam mięśnie nóg, pośladków i pleców. Po ćwiczeniach siłowych (i zawstydzającym procesie wykonania selfie w lustrze) rzucałam się na bieżnię i wiosła, ale nie udało mi się pobiegać w plenerze – za niedzielny trening pozwolę sobie uznać energiczne kiwanie się podczas koncertu Metronomy na Orange Warsaw Festival.

wstaly od stolu kukbuk Processed with VSCOcam with f2 preset
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: