Wstały od stołu: tydzień 69. - KUKBUK

Wstały od stołu: tydzień 69.

Co jeść wiosną, żeby mieć parę do ćwiczeń? Kukbuczyce zdradzają swoje ulubione przepisy.

Wstały od stołu

TYDZIEŃ

69

a_tab_kukbuk

Kiełki, młode ziemniaki i pesto z liści rzodkiewki. Mamy różne sposoby na zaspokojenie apetytu w zdrowym stylu. Czytajcie i wyrabiajcie dobre nawyki.

 

Agnieszka Krzakowska: Co kojarzy mi się z wiosną i energią? Kiełki! Niby można je hodować przez cały rok, ale to, że wiosną w naturze wszystko samo kiełkuje i rośnie, prowokuje mnie do wzmożonego wysiewania nasion w domu. Mam różnego rodzaju naczynia do kiełkowania: profesjonalną trzypoziomową kiełkownicę, malutką plastikową kiełkownicę do rzeżuchy i kilka dizajnerskich ceramicznych kiełkownic, takich bardziej dekoracyjnych.

Wysiewam wszystko, nie tylko rzeżuchę. Najbardziej lubię lucernę i koniczynę, ale hoduję właściwie wszystko: kapustę, brokuły, buraki, fasolę itd.

Oczywiście nie samymi kiełkami się żywię. Dodaję je do wartościowych i odżywczych produktów. Pysznie smakują z twarogiem i odrobiną oleju, na przykład z czarnuszki. Doskonałe są jako dodatek do każdego rodzaju ryb, nawet takich z puszki. Można jeść je na ciepło, na przykład z prażoną kaszą gryczaną albo bulgurem. Kiełki można dodawać do wszystkiego i jeść o każdej porze dnia. Dają dużo energii, są zdrowe i lekkie. Jedynie z deserami nie smakują rewelacyjnie.

Co jeść, żeby zostać mistrzynią świata? Przeczytaj wywiad z Gosią Białecką <<kliknij tu>>

Kasia Stadejek: Bez względu na aktualnie panującą porę roku mam tendencję do monodiety. Zimą mogłabym codziennie jeść ryż na mleku, jesienią co trzeci dzień miksuję zupę dyniową, latem na okrągło jem sałatkę z pomidorów, brzoskwiń i mozzarelli. Wiosną z kolei wchodzę w bliską relację ze wszystkimi nowalijkami.

Szparagi z jajkiem sadzonym i młode ziemniaki z koperkiem to teraz mój ulubiony comfort food. Chrupię też dużo rzodkiewek, ogórków i sałaty rzymskiej, a kolejne główki młodej kapusty duszę z koperkiem.

Moja radość z warzywnej obfitości skutkuje pochłanianiem wielkich ilości zieleniny, i to bez żadnych wyrzutów sumienia! Rozpoczęłam już sezon rowerowy, więc na śniadanie najczęściej jem jogurt grecki z mango lub nocną owsiankę z jagodami i kokosem. Dzięki temu mam sporo siły, żeby przejechać drogę do pracy. Taka przejażdżka przez ukwiecone miasto daje większego kopa energetycznego niż jakikolwiek przedtreningowy posiłek!

Placuszki owsiane, kaszotto czy pęczakoburger? Co jeść przed treningiem? Sprawdź naszą ściągawkę! <<kliknij tu>>

Basia Starecka: Podobno liście rzodkiewki mają więcej mocy i przynoszą więcej dobrodziejstw niż ich różowe, ostre w smaku końcówki. Jednak nie tylko dlatego miksuję rzodkiewkowe liście na pesto – zmieszane z pestkami dyni i orzechami włoskimi mają piękny kolor, który, co ciekawe, nie zmienia się wcale w trakcie smażenia. Sprawdziłam to ostatnio, dodawszy rzodkiewkowe pesto w trakcie smażenia kalmarów. Wyszła z tego nie tylko piękna, lecz także bardzo smaczna kompozycja, pełna zdrowego białka, tak potrzebnego, kiedy chce się mieć efekty po treningach. Prócz liści rzodkiewek ostatnio często sięgam po liście pokrzywy. Ta majowa jest najlepsza, młoda, pełna mocy i wartości zdrowotnych.

Jest tylko jeden problem z pokrzywą – parzy. Do oskubania listków z łykowatych łodyg wkładam zatem dwie pary rękawiczek.

Obieram ją wtedy już spokojnie, płuczę parę razy i dopiero gotuję. Ale tylko do pierwszego szumu, żeby nie wygotować z niej wszystkich ważnych składników. Następnie zdejmuję z ognia, studzę i miksuję. Taką wściekle zieloną miksturę trzymam potem w lodówce i wyjmuję na śniadanie. Podgrzewam na tym wszelkiej maści kleiki – ryżowe, jaglane i z siemienia lnianego. Rozgrzewają i sycą kiszki. Po takim śniadaniu mam siłę, by podjechać rowerem do pracy. A po drodze jest nie lada górka!

© KUKBUK 2017