Wstały od stołu: Tydzień 58. - KUKBUK

Wstały od stołu: Tydzień 58.

Gwiazdy fitnessu, telewizji czy zwykłe, wysportowane kobiety – kto motywuje Kukbuczyce?

Wstały od stołu

TYDZIEŃ

58


Tekst: Agata Michalak, Basia Starecka i Kasia Stadejek
Zdjęcia: materiały prasowe Inju Cho


wstaly od stolu kukbuk

Płaskie brzuchy, murzyńskie pupy i napompowane bicki – mnóstwo tego w kolorowych magazynach i na zdjęciach sugerowanych przez Instagram. Kukbuczyce zdradzają, czy bardziej inspirują je znane twarze, czy bezimienne części ciała.

 

Basia Starecka: Anonimowe fragmenty wysportowanego korpusu działają bardziej na moją wyobraźnię niż sylwetki Ewy Chodakowskiej czy Ani Lewandowskiej. Oczywiście podziwiam ich jędrne i umięśnione ciała, ale zdaję sobie sprawę, że są one efektem wieloletniej pracy. Poza tym wobec osób, które zarabiają na sporcie, jestem nieco podejrzliwa. W końcu ich praca polega na tym, by dobrze wyglądać. O wiele bardziej inspirują mnie tak zwane normalne kobiety, które potrafią pogodzić życie zawodowe i prywatne z aktywnością fizyczną. To głównie moje koleżanki. Wspieramy się nawzajem, doradzamy sobie ćwiczenia oraz podsuwamy pomysły na zdrowe posiłki po treningu. Taka siostrzana sztama jest lepsza niż wszystkie programy treningowe i poradniki razem wzięte.

 

Kasia Stadejek: Oglądanie umięśnionych brzuchów i szczupłych sylwetek dziewczyn ćwiczących od rana do nocy raczej mnie nie motywuje – sięgam po miskę orzeszków i rekreacyjnie przeglądam ich profile na Instagramie, czytając historie o treningach, których nigdy nie odbędę, i diecie, na której nie miałabym ochoty być nawet w imię linii.

Większą inspiracją są dla mnie prawdziwe dziewczyny, których sylwetki może nie zawsze są idealne, ale które, tak jak ja, wstają rano, żeby pobiec na balet, po roku ćwiczeń siadają w szpagacie i co tydzień wyżej podnoszą nogę.

Patrzę i pozwalam sobie na nadzieję, że przy odpowiedniej dozie żarliwości postęp nie ominie i mnie. Jest jednak jedna osoba, której zdjęcia w internecie oglądam z podziwem i szacunkiem – Dominika Staniszewska, autorka bloga White Pointe Shoes, która na pierwszą lekcję baletu trafiła w wieku 21 lat, a dziś tańczy, występuje i wygina swoje ciało na różne niesamowite sposoby. Na jej blogu można znaleźć propozycje ćwiczeń, porady dla debiutantów i wiele motywacyjnych kopów, które chętnie przyjmuję. Do zainstalowania w mieszkaniu drążka droga jeszcze daleka, ale kto wie, do czego mnie skłoni Dominika!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: