Pasta alla puttanesca - KUKBUK

Pasta alla puttanesca

Sukces ma wielu ojców. Dlatego pasta alla puttanesca została wymyślona jednocześnie w Rzymie, w Neapolu i na Ischii.
Blogi

Blogi


Pasta alla puttanesca kukbuk

Zamiast robić awanturę, że znów nic nie wiadomo, proponuję ugotować makaron, którego składniki od razu przywiodą na myśl morze o zmierzchu i letni wieczór w ogrodzie jednocześnie. Ale najpierw lekcja historii.

Najwcześniejsza plotka głosi, że neapolitańskie dziewczęta zatrudnione w branży rozrywkowej, zazwyczaj w jej nocnej odmianie, przygotowywały to danie dla siebie, by nie tracić czasu na gotowanie, wszak czas to pieniądz!

Ale mogło być też tak, że przygotowywały je dla swoich klientów, by wróciły im siły do walk miłosnych. Nie wiadomo tego na pewno! Autorzy plotki nieco późniejszej twierdzą, że podczas suto zakrapianego przyjęcia na wyspie Ischia architekt Sandro Petti tuż nad ranem usłyszał od swoich towarzyszy: „Zrób nam coś do jedzenia”. „Ale nic już nie ma” – miał odpowiedzieć. Reakcja gości nie nadaje się do tego, by ją publicznie powtórzyć! Słowo „puttana” padało wystarczająco wiele razy, by makaron, który pojawił się na stole chwilę później, ochrzcić mianem „puttanesca”.

 

Rzymianie szybko zaadaptowali przepis. I nawet Academia Barilla twierdzi dziś, że puttanesca to danie z Lacjum, co rodowitych mieszkańców Neapolu przyprawia o nerwowe drżenie rąk. I ponoć bywa, że kelner, znający neapolitańską wersję opowieści o tym sosie, spojrzy krzywo, gdy zamówi je w restauracji młoda dama. Ale może to tylko plotka!

 

W latach sześćdziesiątych puttanesca rozgościła się na dobre na południowych stołach. Jest postrzegana jako typowe danie kuchni włoskiej, łączące w sobie to, co najpopularniejsze na Półwyspie Apenińskim: pomidory, oliwki, kapary, anchois i oliwę.

 

Podśpiewując „O sole mio”, zabieram się do pracy.

Pasta alla puttanesca kukbuk
Pasta alla puttanesca kukbuk

Pasta alla puttanesca

Porcja dla 4 osób c

Na patelni rozgrzewamy oliwę, dusimy na niej czosnek w plasterkach i posiekane anchois. Nim czosnek się zazłoci, dodajemy peperoncino i oliwki. Smażymy dosłownie chwilę i wrzucamy kapary. Pomidory obieramy, kroimy w niedużą kostkę i dokładamy na patelnię wraz z dwoma łyżkami passaty. Sprawdzamy, czy potrzebna jest sól, i w razie potrzeby solimy. Po kilku minutach sos jest gotowy. Wrzucamy na patelnię makaron ugotowany troszkę mniej niż al dente, by doszedł w sosie, i podajemy posypane zieloną pietruszką!

Przy stole możemy toczyć dyskusję, kto naprawdę stoi za puttanescą, albo napić się wina i rozkoszować powrotem wiosny i ciepłym wieczorem.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: