Torta di ricotta - KUKBUK

Torta di ricotta

Dziś w sklepie zauważyłem kątem oka napis „pecora” na pudełku z ricottą i bez wahania wrzuciłem do koszyka trzy pudełka. To powinno wystarczyć na sernik. Jak pomyślałem, tak zrobiłem.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

ciasto ricotta kukbuk

Kalecząc włoski zapewne nieco bardziej, niż mi się wydawało, poprosiłem handlarkę o pół kilo ricotty. Nie spodziewałem się żadnego pytania, a jednak jakieś padło. Muca o pecora? Handlarka zwariowała – jak nic. Spłoniłem się. Odpowiedziałem cokolwiek, zapłaciłem i uciekłem. Tak to jest, gdy się ktoś popisuje znajomością języków obcych.

Tak było za pierwszym razem. Potem już doskonale wiedziałem, że muca to krowa, a pecora to owca. W ogóle za pierwszym razem we Włoszech byłem nieprzygotowany. Ani na klęskę urodzaju na bazarach, ani na muzealne i kościelne nadmiary. Za drugim razem wyruszyliśmy na południe nieco bardziej gotowi na to, by stawić czoła włoskiej rzeczywistości. Przewodniki – sztuk trzy. Biografia Michała Anioła – jedna. Słownik – też jeden. Kryminały Donny Leon i Andrei Camilleriego też po sztuce. I książka kulinarna. Oczywiście ta najpopularniejsza: „Włoska wyprawa Jamiego”. Dzięki temu ricottę kupowaliśmy na kilogramy i smażyliśmy z niej placki, fenkuł dusiliśmy na oliwie, a z bakłażanów robiliśmy pierwszą w życiu caponatę. Mieszaliśmy kuchnię południa z kuchnią północy, ale w porównaniu z wydarzeniami sprzed roku byliśmy specjalistami.

Dziś już nawet w niektórych sklepach w Polsce jest wybór między ricottą owczą a tą bardziej popularną, krowią.

Uwielbiam ricottę prosto od krowy, jest delikatniejsza, ale faworytką w wyścigu do mojego serca i żołądka pozostanie owcza.

 

Gonię za każdym cannoli, jakie się pojawia w zasięgu wzroku. Żadna cassata siciliana się przede mną nie skryje. Jako farsz do raviolo też najlepiej sprawdza się wersja z owczego mleka.

 

ciasto ricotta kukbuk

Torta di ricotta

1 ciasto j n

Krótko zagniatamy ciasto, tak by składniki się połączyły. Wykładamy ciastem formę o średnicy 28 cm. Wkładamy do zamrażarki. Ricottę odcedzamy na sitku i wkładamy do wysokiej miski. Dokładamy jajka, cukier i wlewamy alkohol. Mikserem na najniższych obrotach krótko mieszamy. Dokładamy skórki, rodzynki i migdały. Ponownie krótko i delikatnie mieszamy. Tak przygotowaną masę wlewamy na podpieczony przez 20 minut spód i pieczemy 45 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C.

Na chłodne wieczory jak znalazł. A ja w związku z tym, że owcza ricotta pojawiła się w Polsce, idę dalej. Podczas najbliższej wizyty we Włoszech będę poszukiwał foremek-rurek do wypieku rurek na cannoli i zrobię je własnoręcznie w domu! Nic mi się tak nie marzy, jak powtórzenie za bohaterami „Ojca chrzestnego”: „Odłóż broń, weź cannoli”.

 

Bartka Kieżuna.

ciasto ricotta kukbuk
ciasto ricotta kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: