Torta della nonna - KUKBUK

Torta della nonna

Torta della nonna to po włosku babcine ciasto. Któż spodziewałby się po zwykłym placku, że wywoła zacięte spory i to nierozstrzygalne.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

Torta della nonna kukbuk

Torta della nonna pochodzi z Włoch. To pewne, dalej jednak nic nie wiadomo. Może z Ligurii, może z Toskanii. Mieszkańcy Florencji twierdzą nawet, że to słodycz florencka i torta stamtąd pochodzi, od nich samych, bo jak wiadomo stolica regionu, to wcale nie jest dokładnie to samo, co cały region. Nawet wiadomo we Florencji, kto dokładnie je wymyślił. Miejska legenda mówi, że to Guido Samorini zmęczony prośbami gości o nowe desery, w restauracji należącej do niego samego, po raz pierwszy podał kruche ciasto z waniliowym kremem w środku. Na Florentczyków wkurzają się w Arezzo, bo przecież wszyscy wiedzą, że rzeczone ciasto wymyślono tamże. Mało tego, liguryjskie korzenie ciasta rzucają się w oczy od razu. Piniowe orzeszki, którymi jest posypane na myśl przywodzą Genuę i pesto. I tylko nie wiadomo dlaczego Pellegrino Artusi, jeden z większych autorytetów w sprawach włoskiej kuchni, milczy na temat korzeni tego ciasta, choć na lat kilka przed Samorinim opisuje je w swojej książce. Trzeba się opowiedzieć po którejś ze stron? Nie trzeba! Dlatego piekę babcine ciasto i czekam, aż Italia rozstrzygnie spór!

Torta della nonna kukbuk
Ja w domu spotykam się z nierozstrzygalną dyskusją czy torta della nonna to kolejny włoski suchar (90% włoskich deserów ma wg Przemka status italskiego suchara), czy też pyszny deser. Ja oczywiście opowiadam się za pysznym deserem.

 

Pewne jest zaś to, że torta della nonna to idealne ciasto na zimę. Kruche ciasto, waniliowy krem z delikatną cytrynową nutą. I orzeszki piniowe! Suchar zaś czy nie, musicie zdecydować sami!

 

– Bartek

 

Torta della nonna kukbuk
Torta della nonna kukbuk

Torta della nonna

1 ciasto j n

Ciasto zagniatamy, dzielimy na dwie nierówne części i rozwałkowujemy. Większy placek wkładamy do okrągłej foremki upewniając się, że całe dno i boczne ścianki są przykryte ciastem. Mniejszy kawałek rozwałkowujemy na papierze do pieczenia, przyciętym do rozmiaru foremki i obie części wkładamy na pół godziny do lodówki.

 

Wanilię rozcinamy i wrzucamy do mleka. Gotujemy chwilę w garnku z grubym dnem i nożem zsuwamy waniliowe nasionka do mleka. W misce ubijamy żółtka z cukrem na puszystą pianę. Dodajemy do kremu skrobię kukurydzianą i  skórkę z cytryny, dokładanie mieszamy. Wlewamy gorące mleko do żółtek intensywnie mieszając. Przelewamy całość z powrotem do garnka, stawiamy na średnim ogniu i nieustannie mieszamy trzepaczką do momentu, aż masa osiągnie konsystencję gęstego budyniu.

 

Ciasto na blasze przykrywamy kremem. Na krem nakładamy drugi placek. Domykamy szczelnie łącząc krawędzie. Pieczemy w 180 stopniach przez 45 minut. Odstawiamy na parę godzin, by krem stężał. Podajemy posypane cukrem pudrem i orzeszkami piniowymi.

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: